25 lipca 2012

poezja

. .
. .

w miasteczku wszyscy poszli spać

babcia Helena z księdzem wikarym pod kołdrą
w duże róże opowiadają sobie grzeszne historie
jakby to nie był pierwszy piątek miesiąca ale
czerwcowy wieczór pełen truskawek podawanych
z szampanem a stara panna z Trzeciego Maja
ta która uczy przedsiębiorczości przebiera palcami
w gęstej czuprynie właściciela stoiska z chińska tandetą

wolontariuszka z hospicjum rodzi zdrowe dziecko
oddycha głośno żeby wszyscy wokół mogli dmuchać
w pstrokate piórka żona i matka z pierwszego piętra
nad gabinetem dentystycznym zastanawia się co teraz
zrobić z kuchennym nożem grzeczna dziewczynka
podgląda przez szybę ptasie głowy rodziców- nie wyjdzie
z pokoju zanim nie przebiorą się za ludzi i to nieprawda
że dzioby urosły im po filmie Hitchcocka pokazanym za późno
na ratunek

w dużym pokoju ojciec tak jak go pochowali w brązowym garniturze
nie pyta o samochód chwali pomysł przestawienia mebli
później wyjmuje kapelusz z królika i zaciąga się dymem

w ostatniej kwadrze kiedy już nikt nie czuwa
nad miasteczkiem sny zbierają się na rynku
aby przed brzaskiem stanąć na drewnianym podeście
ufundowanym z okazji pięćsetlecia i ukłonić się
jakby miały jakieś znaczenie

deRuda
25 lipca 2012 o 20:42

bardzo! nawet nie wiesz jak bardzo, dziekuję

zgłoś

..
25 lipca 2012 o 20:46

podpinam sie do podziekowan :)

zgłoś

deRuda
26 lipca 2012 o 10:08

powróciłam do niego i zabrałam dla siebie :) pozdrawiam

zgłoś

. .
25 lipca 2012 o 22:58

cieszę się, że zagadał chyba:)

zgłoś

Darek i Mania
25 lipca 2012 o 23:29

pod wrażeniem textu

zgłoś

. .
25 lipca 2012 o 23:40

miło:)

zgłoś

oczy jak pustynia
25 lipca 2012 o 23:35

jakie koszmary chodzą w głowach we śnie:-))) lubię o snach; w nich zdarza się niemożliwe :-). strasznie fajny a to świetne;"później wyjmuje kapelusz z królika i zaciąga się dymem "aż potrafię to sobie wyobrazić:-)

zgłoś

. .
25 lipca 2012 o 23:41

no postać z grafiki Dorotyrudej:) musiałam wkleić, dzięki:)

zgłoś

zuzanna809
25 lipca 2012 o 23:39

dołączam do zatrzymanych...:)

zgłoś

. .
25 lipca 2012 o 23:42

fajnie:)

zgłoś

Magdala
26 lipca 2012 o 07:48

kocham takie pisanie, błądzenie po wspomnieniach, obrazach, wrażeniach. zapachniało lawendą z tymiankiem. pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

hossa
26 lipca 2012 o 09:32

uwielbiam Twoje pisanie, takie właśnie:) ;p

zgłoś

. .
26 lipca 2012 o 11:42

He he, trudno nie wielbić takiego czytania;p :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
27 lipca 2012 o 20:24

Touche!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się