30 września 2012

poezja

. .
. .

widok

jeśli byłabym liściem - to tylko jesiennym
niepotrzebnym już drzewu gotowym do drogi
wiatr uniósłby mnie w górę w ptasie pióro zmienił
żeby rzucić po chwili wprost pod ludzkie nogi

szeleściłabym cicho mocnym ciepłym butom
o tym jak słońce karmi głodne światła klony
albo zmarzniętym wróblom że do nieba wrócą
na pierwszych płatkach śniegu nim mróz je dogoni

a może trafiłabym z niedzielnej przechadzki
w rumianozłoty bukiet - na pohybel śmierci
która czyha za oknem wspina się ukradkiem
po zżółkłej winorośli w ścianach dłubie wierci

aż wpuści zmierzch do domu – lekko bezboleśnie
rozpadłabym się w dłoniach nie krzycząc że jestem

Miladora
30 września 2012 o 23:51

No proszę, Figencjo - angielski sonet. :))) I w dodatku jaki piękny. :) Moje uznanie i duża buźka dla Ciebie. :)

zgłoś

. .
1 października 2012 o 14:57

Dzięki wielkie:) Angielskie jakoś najłatwiej:)

zgłoś

jeśli tylko
30 września 2012 o 23:54

bardzo :) bardzo jesienny ..

zgłoś

. .
1 października 2012 o 14:57

Dzięki:)

zgłoś

. .
1 października 2012 o 14:57

No spojrzałam w okno, na klon właśnie i przyszło:)

zgłoś

Istar
1 października 2012 o 15:03

pięknie! :)

zgłoś

ezo**
1 października 2012 o 19:17

lubię :)

zgłoś

Bazyliszek
1 października 2012 o 20:11

co za widok!!!:)))))

zgłoś

. .
2 października 2012 o 21:16

Dzięki Wszystkim za życzliwe czytanie:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
3 października 2012 o 23:44

Touche!

zgłoś

Darek i Mania
3 października 2012 o 23:48

:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się