21 października 2011

poezja

Stefanowicz
Stefanowicz

zaduszni

niewiele jest piękniejszych rzeczy
niż te płonące zniczne pola
pod cichociemnym mroźnym niebem
 
niewiele takich zapamiętań
parafinowo mroczną porą
w której się zmieszczą nieobecni
 
można używać zeschłych liści
lub zapomnianych dawno dotknięć
tak samo dobrze rozpalają
 
jesteśmy cisi oprócz dzieci
one tak dużo muszą jeszcze
zużyć płomieni nim zapomną

/
21 października 2011 o 15:02

"płomieni zużyć" - lubię rytm bez rymów, a i treść dobra, i puenta

zgłoś

Konrad Redus
21 października 2011 o 15:15

refleksyjne, zatrzymało, obym to sobie przypomniał we właściwej chwili

zgłoś

Stefanowicz
21 października 2011 o 17:19

Konradzie, to już niedługo ;) Galica, ja też lubię i rytm i treść i puentę. Zresztą bez tych ostatnich nie ma wiersza. Pozdrawiam ciepło.

zgłoś

Slawrys
21 października 2011 o 17:22

jest coś w symbolice tych ”zaduszek”

zgłoś

Stefanowicz
21 października 2011 o 17:33

Oj jest. To jeden z niewielu dni w roku, kiedy można, a nawet trzeba zwolnić, zamyślić się. Dla dzieci natomiast to dzień pełen magii. Poza tym nad grobami można spotkać dawno nie widzianych bliskich. Właśnie tak - zaduszki na cmentarzach to, oprócz chrzcin, komunii i ślubów świetne okazje do rodzinnych spotkań. :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
21 października 2011 o 18:04

Napisałam kiedyś wiersz, który miał puentę bardzo podobną w wymowie... Twój trafił do wyobraźni i to bardzo! Pozdrawiam :-)

zgłoś

Istar
21 października 2011 o 18:20

a jak nie lubię cmentarzy, wiersz piękny i bez nich

zgłoś

Bogna Kurpiel
21 października 2011 o 20:56

Podobnie jak Istar:)

zgłoś

Stefanowicz
21 października 2011 o 18:24

Bosonóżko, no to wrzucaj wiersz koniecznie i niech sobie biegają te nasze wiersze za rączkę! Istar, dzięki, to miłe. :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
21 października 2011 o 18:27

Wrzucę, wrzucę... :-)

zgłoś

Wieśniak M
21 października 2011 o 18:50

o rany, to już za rogiem.Klimatycznie:)

zgłoś

28brrr10
21 października 2011 o 19:08

...jesteśmy cisi oprócz dzieci....zwykle przeszkadza nam dystans czasu:):)

zgłoś

Bazyliszek
21 października 2011 o 19:34

po prostu swietny wiersz:)

zgłoś

gabrysia cabaj
21 października 2011 o 19:37

byłby idealny, gdyby nie to "płomieni nim":)

zgłoś

Stefanowicz
22 października 2011 o 00:46

Dzięki wszystkim ludziom dobrej woli pod tym wierszem. :) GLC, "nim" trąci Ci archaizmem? Rozumiem, ale niechtam, dla dobra rytmu :) zresztą całe moje pisanie trąci myszką.pozdrawiam ciepło!

zgłoś

Natali
22 października 2011 o 01:49

klimat namalowany delikatnym, choć zdecydowanym pociągnięciem :)) piękny

zgłoś

Ania Ostrowska
22 października 2011 o 17:26

dobrze, że przypominasz sens, zbyt często tonie w jarmarcznym widowisku, gdy wcale nie jesteśmy cisi, tylko odwalamy tradycyjny obowiązek rodzinny. Ważny wiersz, dziękuję :)

zgłoś

RENATA
22 października 2011 o 17:53

refleksja nadchodzących dni

zgłoś

Stefanowicz
22 października 2011 o 18:44

Dziewczyny, przyjemnosc po mojej stronie

zgłoś

hossa
22 października 2011 o 18:54

jak ładnie:)

zgłoś

Stefanowicz
22 października 2011 o 21:09

jak miło :)

zgłoś

laura bran
26 października 2011 o 00:30

ładnie, ale dlaczego pierwszy wers nie trzyma średniówki? nie dobrze by było odrobinę ogładzić brzmienie końcówek? choć i tak lampkę uważam za zapaloną. Pozdrawiam

zgłoś

Stefanowicz
29 października 2011 o 16:42

Słusznie, nie miałem wprawdzie zamiaru pisania pod dyktando rytmu, ale moje zamiłowanie do porządku wzięło górę. Pomyślę. Buźka lb

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
29 października 2011 o 16:46

Ciekawsko i na czasie...:)))

zgłoś

lajana
29 października 2011 o 17:30

"jesteśmy cisi oprócz dzieci one tak dużo muszą jeszcze zużyć płomieni nim zapomną" Wiersz jest tak piękny, że nie potrafię dobrać słów, by o tym opowiedzieć. Obraz zaś, tak głęboki, że porusza emocje na poziomie kwarków...

zgłoś

Darek i Mania
29 października 2011 o 18:33

wiersz bardzo do mnie przemawia

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
29 października 2011 o 18:35

Cmentarze w te dni są faktycznie przepiękne:)Podobnie jak ten wiersz:)

zgłoś

Stefanowicz
29 października 2011 o 18:44

Bardzo dziękuję. Za czytanie i ciepłe przyjęcie. Pozdrawiam.

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 października 2011 o 08:58

cudo :)

zgłoś

kamyczek (Chinita)
30 października 2011 o 18:29

Nostalgiczny, zatrzymuje na dłużej. „niewiele jest piękniejszych rzeczy/ niż te płonące zniczne pola/ pod cichociemnym mroźnym niebem/” – są takie dni w roku, kiedy płoną znicze pod cichociemnym mroźnym niebem: to 1 i 2 listopada, czyli Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. „niewiele takich zapamiętań/ parafinowo mroczną porą / w której się zmieszczą nieobecni/” - tak trudno pisać o nieobecnych, by nie zatracić sensu przesłania. Czekanie na wieczność. Parafinowo mroczną porą czas zwalnia, zatacza koło. „można używać zeschłych liści/ lub zapomnianych dawno dotknięć/ tak samo dobrze rozpalają/” – I opadł ostatni liść. Szkoda, bo bez liści świat staje się goły i zawstydzony. Wiatr rozczesuje świerkowe gałązki, roznosząc zapach chryzantemowych kuk i smukłych kalii po cmentarnych alejkach, pełnych kamiennych krzyży i rzeźb, aż do muru, do przygarbionych, zwartych w sobie, jak ramiona drwala grobów. Jakby całkiem z innego świata. „jesteśmy cisi oprócz dzieci/ one tak dużo muszą jeszcze/ zużyć płomieni nim zapomną/” – gdzieś chlipie dziecko: ja chcę do mamy. Wiatr wznosi lament wysoko nad ziemię. Tak trudno pisać o nieobecnych. Zamykam tekst na wieczność, na amen. Już dzwony ucichły na do widzenia i myśli osiadły w czasoprzestrzeni. Jako wspomnienie żyć mogą znowu, jakby nie minęły, były tu i teraz całkiem niedawno. Inspirujesz, Pawle. Dziękuję i pozdrawiam! Właśnie wrzucam „zaduszni”, mój skromny kamyczek do poetyckiego ogródka.

zgłoś

Stefanowicz
30 października 2011 o 19:21

Chinito, weszłaś głęboko w wiersz. Dziękuję. A czy ty też jako dziecko biegałaś alejkami, od grobu do grobu, odpalając zgasłe znicze? Najlepiej służyły do tego liście i gałązki zanurzone w gorącej parafinie. Najbardziej magiczne było palenie zniczy na pustych grobach, tych których już nikt nie odwiedza. Dzięki za odwiedziny. Lecę czytać Twój literacki komentarz.

zgłoś

Natali
3 listopada 2011 o 15:41

wracam do wiersza i czytam z przyjemnością, potem łapię głęboki oddech i odchodzę... wrócę :)))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
7 listopada 2011 o 19:28

Dopiero odkryłam, zatrzymałam się, zamyśliłam...

zgłoś

Emma B.
8 listopada 2011 o 18:12

:) do ostatniej zwrotki

zgłoś

ezo**
28 listopada 2011 o 10:20

klimatycznie...

zgłoś

PatrycjaŻurek
30 listopada 2011 o 14:49

Nastrojowo bardzo, klimatycznie. Tak jak lubię!

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
25 grudnia 2011 o 22:33

zawsze waszmosc trafiasz w jakies wlasciwe nuty...

zgłoś

Stefanowicz
26 grudnia 2011 o 19:51

Zadziwia mnie i cieszy, że ktoś czasem zagląda do takich staroci. Bardzo dziękuję. P.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się