16 września 2013

poezja

Stefanowicz
Stefanowicz

Zjawa i jawa

Z uchylonej firanki
smuga złota i cienka.
Pod firanką zesłanka -
Zjawiskowa Panienka.
 
Naprzeciwko zsiniały,
z bólem głowy pijanym
leży sztywny Poeta,
cały w opad i plamy.
 
Panna piękna i jasna
on stał, stał tak, aż zasłabł.
On tak pusty jak flaszka,
ona wdzięczna igraszka
 
Ona tańczy nad ziemią,
on jest cisza i niemoc.
On jest dziura żałosna,
ona z wiatru ma postać
 
Jego nie ma, choć leży,
lecz to dla niej - nie przeżyć.
On chce pisać – nie umie.
Ona wizja i strumień.
 
W ciszy jemu nie patrzeć.
Jej zaś być, lecz nie zawsze.
Ona nierzeczywista
On pieprzony artysta
 
Z uchylonej firanki
smuga złota i cienka.
Pod firanką zesłanka -
Zjawiskowa Panienka
 
Naprzeciwko zsiniały,
z bólem głowy pijanym
leży sztywny Poeta,
cały w opad i plamy.

Emma B.
16 września 2013 o 07:46

mam kłopot z żeliwoną firanką i wyobraźnia podsuwa mi różne zacieki i kraty

zgłoś

blue eye
16 września 2013 o 10:06

no też nie rozumiem tej "żeliwonej", a wiersz mi się podoba :)

zgłoś

Stefanowicz
16 września 2013 o 10:09

No to trzeba pomyśleć nad "żeliwieniem".

zgłoś

blue eye
16 września 2013 o 10:12

bardziej by mi pasowało "żeliwnej" ale jak zamierzone, to się już nie wtrącam :)

zgłoś

Stefanowicz
16 września 2013 o 10:14

A mnie pasowało (oczywiście zamierzenie), ale czytelnik, a szczególnie czytelniczka, a szczególnie dwie, mają zawsze rację.

zgłoś

blue eye
16 września 2013 o 10:16

widzę zmianę i podoba mi się jeszcze bardziej

zgłoś

issa
16 września 2013 o 13:11

hm. cztery sylaby mógłby obsłużyć neologizm z jedną tylko literą więcej: zamiast "żeliwona" - "żeliwiona"

zgłoś

blue eye
16 września 2013 o 17:46

no tak :)

zgłoś

issa
16 września 2013 o 08:29

Heh, czytam Cię w każdej z odsłon, z niegasnącą przyjemnością :)

zgłoś

Stefanowicz
16 września 2013 o 10:09

Pozdrawiam drogie Panie.

zgłoś

Presumpcja
16 września 2013 o 10:15

biedactwo :)

zgłoś

Stefanowicz
16 września 2013 o 10:16

Panienka, Poeta, czy ja?

zgłoś

Presumpcja
16 września 2013 o 20:58

Oczywiście, że firanka :)

zgłoś

Ananke
16 września 2013 o 21:55

hehehe no tak tak, firanka :)))

zgłoś

Jerzy Woliński
16 września 2013 o 15:15

śpiewnie z lekkością powiewu jesieni:)

zgłoś

Stefanowicz
16 września 2013 o 21:43

znaczy się przyciężko... :)

zgłoś

Hania
16 września 2013 o 21:44

Pastelowa panienka...taka bardzo nierzeczywista, wyśniona, w chmurach zamyślona...

zgłoś

Hania
16 września 2013 o 21:44

piękne to:)

zgłoś

Stefanowicz
16 września 2013 o 21:51

Wczoraj ją zobaczyłem kątem oka. Wzięło mnie na ckliwostki. Taki już jestem, kurna, romantyczny.

zgłoś

Hania
16 września 2013 o 21:53

:) to i dobrze...kurna:) no i znowu na nastepny czekam:)

zgłoś

Ananke
16 września 2013 o 21:55

lekko i filuternie napisane :)) a temat rzekomo poważny

zgłoś

Stefanowicz
16 września 2013 o 21:59

No to się udało. Miało być lekko, kabaretowo. Do piosenki. Temat zwyczajny.

zgłoś

Ananke
16 września 2013 o 22:01

co dla kogo zwyczajne, innemu istotą istnienia :)))

zgłoś

Darek i Mania
16 września 2013 o 22:00

lekko i ładnie (ten On to jakbym siebie widział )

zgłoś

Stefanowicz
16 września 2013 o 22:03

Nieudolne beztalencie?

zgłoś

Darek i Mania
16 września 2013 o 22:06

"On chce pisać – nie umie."

zgłoś

Stefanowicz
16 września 2013 o 22:07

Nie on jeden... ;)

zgłoś

deRuda
16 września 2013 o 22:04

:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się