a kiedyś lubiłem patrzeć przez fale
mogłem stać długo bez zamyślenia
teraz przeglądam się w horyzontach
coraz to węższych i coraz bliższych
czekanie nie jest podobne do kija
i tylko jeden zawsze ma koniec
choć wtedy wiedziałem – będę ariki
wystarczy ukraść jajo i wrócić
owalem czasu na gładkim czole
którym sięgałem kiedyś przez fale
dziś kamienieję niemym moai
szeptem poszumu ciszy kruszeję
Zatrzymał i wzbudził refleksje.
zgłoś
A zatem udało się. Dzięki Witkacy.
zgłoś
mnie przenósł na Wyspy Wielkanocne.:)
zgłoś
I słusznie, chociaż chciałem, żeby wiersz był nie tylko o wyspie. Czyżby jednak się nie udało?
zgłoś
nie jest o tylko o wyspie i ma aspekt uniwersalny, pozwala również na bardzo osobiste skojarzenia. Dla mnie balansuje na granicy komizmu i nostalgii
zgłoś
Warto było odwiedzić:)Ciekawy:)
zgłoś
A zatem cieszę się i dziękuję za odwiedziny ;)
zgłoś
czy płynący czas może spowodować,że stajemy się przejrzyści, jak z wiekami zwietrzałe skalne posągi ?
zgłoś
Ciekawa myśl, chyba każdy z nas jest takim posągiem. Wszyscy, przepraszam za określenie, wietrzejemy z czasem :)
zgłoś
Własnie takie myśli przyszły po lekturze Twojego wiersza:)
zgłoś
świetnie!
zgłoś
No to świetnie, że świetnie :)
zgłoś
/w poszumie ciszy szmerze kruszeję/ - szszszsz i rzrzrz, z jednej strony fajne, z drugiej koszmarek dykcyjny. Wyżej kołysanie....
zgłoś
A zatem zamierzony efekt został osiągnięty. Chodziło właśnie o szmer rozsypywania. Należy go usłyszeć. Cóż, że ten dźwięk nie koi, że wybija z rytmu - to również było zamierzone. Dziękuję za zauważenie i rzeczową ocenę. P.
zgłoś
Proszę, proszę... co za niespodzianka. :))) Ale czy wiesz, że oprócz dwóch wersów cały czas lecisz dziesięciozgłoskowcem? Warto by te dwa wersy wyrównać wobec tego. ;) 1 - "czekanie nie jest podobne do kija" - 11 zgłosek/ 2 - "choć wtedy wiedziałem – będę ariki" - 11 zgłosek i tu wystarczy odjąć "choć". Natomiast w poprzednim już trzeba bardziej pogłówkować, ale nie wątpię, że coś wymyślisz. Na marginesie - lubię taką formę wiersza. :))) Co do treści - rzeczywiście jest obraz Wyspy Wielkanocnej i jej posągów - niemych świadków - i rytuału. Cóż, sporo różnych myśli przychodzi do głowy... Buźka, Stef - też dobrze, że jesteś. :)
zgłoś