22 sierpnia 2011

poezja

Stefanowicz
Stefanowicz

sonet o niczym

...i słów pachnących dymem studzienny niedostatek
wymdławia się z tej ciszy w jałową ciemną glebę
a wszystko co jest wokół i mówi wprost przez ciebie
nad dziurą której nie ma nakleja nibyłatę
 
tak łatwo rośnie w ustach i słodycz i mydlina
jak rosną snopy myśli wiązane - bo bez sznura
rozpadłyby się w siano a na pokłośnych wiórach
ty zaspałbyś i sparciał jak to co dziś je spina
 
nad wszystkim stoją tamci choć dawno już omszali
zostały po nich szmaty i czasem wierszy tomik
a choć co się paliło to musi się wypalić
 
zostają dymne słowa a w słowach jacyś oni
i ich upstrzone pleśnią gasnące wolno znicze
bez których jesteś niczym jak to co teraz piszesz...

Wieśniak M
22 sierpnia 2011 o 10:34

gasną nieodeszli do końca poeci/ ich słowa żółkną pod jakąś poduszką/ pozwólcie spod niej wiersz uwolnić - niech uleci/ witając słońce żegnając się z suszką/:)))

zgłoś

Miladora
22 sierpnia 2011 o 11:49

No nie tak znowu o niczym, Stef. ;) A nawet wręcz przeciwnie. Biorę i podpisuję się pod tym. :))) Bez marudzenia w dodatku i z buziakiem na dobry dzień. :)

zgłoś

Withkacy
22 sierpnia 2011 o 21:23

No wcale nie tak całkiem o niczym. Dobrze podany i oby więcej takich.

zgłoś

laura bran
23 sierpnia 2011 o 15:15

"jak rosną snopy myśli wiązane - bo bez sznura rozpadłyby się w siano a na pokłośnych wiórach ty zaspałbyś i sparciał jak to co dziś je spina" no no, pięknie podane. widzę, że warto tu wracać i poczytać sobie czasami :)

zgłoś

Stefanowicz
23 sierpnia 2011 o 23:16

Mil, Wu, Laurko, miło że wpadliście poczytać. Zwłaszcza, że zajrzeli prawie wszyscy moi ulubieni autorzy z TRUMLA. :)

zgłoś

Laura Calvados
23 sierpnia 2011 o 23:19

Powiało czymś takim, jakby smutniej...

zgłoś

Darek i Mania
23 sierpnia 2011 o 23:26

ładnie i ciekawie zabrzmiało -usilnie szukałem by coś znależć na nie, niestety nie udało się :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się