wystawiam w niebo żywe usta
chociaż niezdolne się otworzyć
pod nimi równo ja i pustka
oba stworzenia sztucznych tworzyw
zawisam roztopiona z blatu
guzami wspinam się w powietrze
świat mnie wyniszcza a ja światu
wygładzam zmarszczki przeszłych nieszczęść
wytapiam w dal patrzące twarze
zastygam w swoich ciał dynastii
i tylko tu mi się nie starzeć
bo co jest trwalsze niż sam plastik
w nim tylko nigdy się nie zmieniam
kiedy już weźmie ze mnie części
i nieparzystą chęć tworzenia,
jak nieparzyste moje piersi
jest we mnie chwiejna lekkość bytu
tyle nieznośna co i łatwa
wtapiam się zatem w stos pomników
i idę wolno w stronę światła
Alinie Szapocznikow, artystce genialnej i jednokrotnej.
http://culture.pl/sites/default/files/images/imported/sztuki20wizualne/portrety/portret20wielokrotny20alina20szapocznikow/portret20wielokrotny20alina20szapocznikow_5779973.jpg
czy mogę powiedzieć, że bardzo mi się podoba? :)
zgłoś
No dobra. Mów. ;)
zgłoś
Poszperaj, znajdziesz Alinę i jej perły. Spodoba Ci się bardziej.
zgłoś
jest znana jako polska rzeźbiarka i graficzka. I nawet blisko mnie pozostawiła ślady po sobie. O poezję to trudniej ale na pewno się znajdzie, Na razie Twoja mnie zadowala ;)
zgłoś
Kiedy właśnie o rzeźbę chodzi... ekfraza taka...
zgłoś
to składa się doskonale. Rzeźbę uwielbiam, próbki artystki na zdjęciach widziałem i teraz już wiem na pewno, że odbiorę ją bezpośrednio przy stosownej okazji. Dziękuję :)
zgłoś
ja sama przyznam sobie prawo do powiedzenia, że mi się podoba. wreszcie coś mi się podoba. dziękuję
zgłoś
Dobra poezja i tyle .
zgłoś
Dziękuję wszystkim za czytanie i podobanie.
zgłoś
Ładna "nieparzysta chęć tworzenia".
zgłoś
mnie też się bardzo podoba, świeże, świetne metafory
zgłoś
ostatnie wersy można zabrać :) magicznie zrymowany:)
zgłoś
Magiczne są prace Szapocznikow...
zgłoś