teraz jesteś cichy.
czasem tylko westchniesz.
na powiekach ciężko
zawisł sen, czerwień warg
łuszczy się płatkami róży.
jesteś taki cichy
i taki nie jak co dzień.
więdniesz mi przez ręce.
nie chcę pisać o niepokoju.
mogę już nigdy nie pisać.
bylebyś był zdrowy.
"bylebyś był zdrowy" - niewłaściwa konstrukcja. "byleś był zdrowy" "bylebyś zdrowiał"
zgłoś
Dal ma rację. Trzeba poprosić jakiegoś filologa o rozstrzygnięcie. Dzięki za czujność, czuwaj!
zgłoś
Bylebyś, bylebym itd. to poprawne formy. Może tylko to połączenie "bylebyś był" jest pewnym rodzajem powtórzenia "być", lecz jak najbardziej używanym w codziennym życiu. A to wiersz o codzienności - tej zwykłej i często dość smutnej.
zgłoś
Ty mnie, Stef, nie strasz. :(((
zgłoś
Nie straszę. Zawsze piszę z serca, ale na szczęście ten wiersz jest zeszłoroczny. U nas już wszystko ok. Po strachu został tekst. Głowa do góry!
zgłoś
Na południu tak się mówi podobnie jak to, że wychodzi się na pole a nie na dwór:) Konstrukcja jest jak najbardziej dopuszczalna:)
zgłoś
Nie piszemy ani na południe, ani na północ - piszemy na wschody, zachody i wzwody. Proszę nie mylić regionalizmów z frazeologizmami; to nie jest konstrukt peryferyczny Kelly'ego.
zgłoś
Jako zdanie warunkowe może być tak sformułowane i proszę nie łączyć męskiej fizjologi bo nie ma tu nic do roboty Panie Jastrzębski;)
zgłoś
Bylebyś tylko mógł Panie Jastrzębski, to tak na marginesie :D
zgłoś
A idź sobie w dal, Orędowniczko Kolokwializmów.
zgłoś
Pójdę tam, jak będę miała ochotę Orędowniku męskiego szowinizmu.
zgłoś
Nie Ty jesteś Autorem tego wiersza to mnie nie wypraszaj , jasne!
zgłoś
"Filolożka" z premedytacją przekłamuje nazwisko? Pięknie! Mam wyrobione zdanie na temat polonistów; ci, którzy potrafią pisać, zawłaszczyli margines - wyjątek potwierdzający niechlubną regułę sygnowaną skazanym na nauczanie dzieckiem pójdźki.
zgłoś
Pax między Chrześcijany! Coście się tak zacietrzewili?!
zgłoś
Po pierwsze nie jestem filologiem. Po drugie zbyt dużo nazwisk przewija mi się w ciągu dnia i są dla mnie nie istotne stąd często przekręcam . Po trzecie starasz się być złośliwy. Ziewam - nihil novi.
zgłoś
* nieistotne
zgłoś
Nie staram się - jestem. Dziewczęta głaszczą mój wybujały pierwiastek żeński, a Ty mi od szowinistów. Łapę wyciągam na zgodę - przybij albo napluj.
zgłoś
Nie pluję, chyba, że na siekierę;) Przybijam piątkę - na zgodę, ale nie zamierzam głaskać;)
zgłoś
tu mam wątpliwości;'na powiekach ciężkich od patrzenia "? - powieka to część aparatu ochronnego oka, no chyba, że ktoś ma te oczy wiecznie zamknięte i przewrotnie autor celowo je w ten sposób wykorzystał... reszta ok.
zgłoś
Spróbuj się, Oczko, wpatrywać w coś usilnie. Postaraj się pokonać zmęczenie i patrzeć. Rozumiem twoją wątpliwość (wynika ona z dosłownego potraktowania wersu), ale jej nie podzielam. Ręce też czasem opadają, ze zdumienia, chociaż nie mają zdolności bycia zdumionymi. Pozdr :))
zgłoś
nie mam wątpliwości, że to bardzo dobry wiersz
zgłoś
coś bym tu pozmieniała. fraza: "na powiekach ciężkich od patrzenia zawisł sen" nie brzmi dobrze, jeszcze gorzej ta "czerwień warg" łuszcząca się i w dodatku różana. ale całość bardzo delikatna. dobrze by było dopracować.
zgłoś
Dziękuję Wszystkim za komentarze. Tyle ich tutaj przybyło od wczoraj. Lauro, "coś" pozmieniałem. Zawsze chętnie słucham rzeczowych rad. Mile widziane są tez sugestie. Zrobiłem w wierszu małą kondensację. Mam nadzieję, że nadal jest bardzo delikatnie. Pozdrawiam.
zgłoś
Można być pacjentem, albo odwiedzającym, ja popatrzyłem jako niedawny pacjent i jestem zdrowszy.
zgłoś
sza....
zgłoś
Podoba mi się:) Nawet przez moment zobaczyłam moją mamę w jej ostatnie dni................:) Mam nadzieję że jednak wyzdrowiał:)
zgłoś