szarością pośród szarych ludzi
wyciera krokiem swoją ścieżkę
i buty ciszą ubłocone
tu światła trzeba by się łudzić
przedsięwzięć trzeba nieomieszkań
zamiast barwionych wiatrem mrzonek
zapięty w kurtce każdy guzik
wyschniętych ust zacięta kreska
w spoconej dłoni pyłki monet
choć pomyślałbyś że się zgubił
on tylko idzie - jak tu przestać
z biletem w sobie znaną stronę
w duecie z "villanella alienatio" Miladory";
villanella alienatio
Pocztówka z filmu „Nocny kowboj”.
gdzieś przez październik brnie samotnie
w kowbojskich butach z pustką w głowie
w kurtce zapiętej na guziki
wśród tłumu ludzi tak przelotnie
opływających go swym chłodem
jakby nie istniał lub był nikim
u rąk w kieszeniach brzęczą sople
zgrabiałych palców licząc drogę
z okruchów monet tworzą mity
wędruje poza w głąb i w siebie
w dni nie będące żadnym chlebem
w dni których już nie można zliczyć
ładnie - czyli można nie szyfrować textu i męczyć czytelnika domysłami :)
zgłoś
Chętnie bym umieściła, Stef, pod alienatio, tak jak Ty mógłbyś dać moją notte pod mattinata, ponieważ, skoro to dialog, to te obrazy dobrze się uzupełniają. ;) Co Ty na to, Bracie po Piórze?
zgłoś
No i jak bracia syjamscy. :) Zabieram Twoją villę i też ją daję u siebie - powinny być razem. Dobrze? ;)
zgłoś