22 maja 2011

poezja

Stefanowicz
Stefanowicz

hanusiny mezozozoik

dawno dawno temu dzisiaj
w wełnianym lesie dywanu
dwa dinozaury stoczyły bój
na śmierć i życie

triceratops z iguanodonem
starły się gwałtownie
być może jeden z nich
musiałby umrzeć całkowicie
i pójść do nieba
 
gdyby nie to że zakochały się
w sobie bez pamięci
triceratops powił dziecko
a iguanodon się cieszył
zamieszkali razem
 
ostatnie promienie
październikowego słońca
wróżyły koniec pewnej ery
wkrótce już nie będzie dinozaurów

Wojciech Jacek Pelc
22 maja 2011 o 23:07

czytam jak bajkę, jak obrazek dla dziecka :))

zgłoś

Stefanowicz
22 maja 2011 o 23:10

Dobrze czytasz. Z życia wzięte. :)

zgłoś

Miladora
22 maja 2011 o 23:14

Mam wrażenie, że to istotnie bajka dla Hanusi. ;) Cóż, z dinozaurów się wyrasta... kiedyś...

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
23 maja 2011 o 12:15

na bajkę za mało, dzieci są wymagającymi odbiorcami; brak mi wyrazistej puenty. dla mnie obok.

zgłoś

SzalonaJulka
23 maja 2011 o 21:32

Dla mnie to nie jest bajka dla malucha, raczej nostalgiczna opowieść z dzieciństwa, czyli 'jak dorosły postrzega świat dziecka' - z rozczuleniem, ale i pewnym dystansem. Właśnie ten dystans, może nawet leciutka (nie zrozum mnie źle) ironia najbardziej mi się tu podoba.

zgłoś

Miladora
23 maja 2011 o 21:36

No, bo to jest bajka raczej o maluchu. ;) Za chwilę dinozaury przestaną być zabawką - wyginą...

zgłoś

Stefanowicz
23 maja 2011 o 21:46

o to, to!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się