23 maja 2011

poezja

Stefanowicz
Stefanowicz

paleta szarości

między cieniami na twojej twarzy
żaden proszony rozbłysk nie gości
w grawiurze skóry rys skończoności
oboje tacy jesteśmy szarzy

popiel pejzaży rozmyty cwałem
chwil okulałych w zdziczałym pędzie
i nic już po nas i z nas nie będzie
wciąż bardziej jestem kim się nie stałem

sięgam po ciebie a tam już pustka
szaro się gęsi i drwi bezgłośnie
mijam i nie znam już żadnych olśnień
i tylko twoje znam szare usta

Ame
24 maja 2011 o 10:22

Kolorysta byłby zasmucony, ale szarość to tło, na którym widać wyraźnie, a kontury są podkreślone...cienie to odbicie niezrozumienia palety barw...

zgłoś

laura bran
24 maja 2011 o 10:30

Stef, masz taką szczwaną maskę a stosujesz rymy na -ości, pędzie-będzie, twarzy, szarzy, pejzaży itd. temat taki eteryczny a rymy jak spod młota. mnie to razi.

zgłoś

Stefanowicz
24 maja 2011 o 10:31

Monochromatyczne obrazy bywają bardziej wyraziste niż niejedna barwna paleta. Dzięki za czytanie, interpretację i punkcik ;)

zgłoś

Stefanowicz
24 maja 2011 o 10:42

Lauro. Rozumiem. Końcówki fleksyjne są te same, rymy są dokładne ale nie gramatyczne. Nie boję się takich rymów bo (wydaje mi się), wiem jak ich używać. Świetnie pasują do poezji śpiewanej. Często używali ich i Grechuta i Młynarski. Żaden z nich nie jest grafomanem. Chociaż rozumiem, że nie każdemu takie wiersze odpowiadają. Jakby co, mam tez inne ;) Dzięki, za czytanie!

zgłoś

laura bran
24 maja 2011 o 10:53

Stef, nic nie powiedziałam o grafomanii, nie przypisuj mi takiej interpretacji. bynajmniej. zwróciłam tylko uwagę na zbyt dokładne i mocno akcentowane rymy. ale masz rację, ciągle zapominam o tym, że istnieje poezja śpiewana. zauważ też, że Grechuta 3/4 życia pisał już wiersze stylem prozy i śpiewał w sposób nie wyróżniający rymów. Na ogół pamiętamy te wczesne teksty z pierwszej Anawy. te zabawne, mocne, które są zapamiętane przez wszystkich. może coś w tym jest z pewnością. ok, jeśli to piosenka, to chętnie bym jej posłuchała. :)

zgłoś

Stefanowicz
24 maja 2011 o 11:34

Ależ Lauro, wiem, że nie zarzucasz mi grafomanii. Wiem też, że masz rację. Wiersze pisze się dla odbiorców, z rzadka wyłącznie dla siebie (a jeśli już wyłącznie dla siebie, to przecież się ich nie publikuje). Każda uwaga jest cenna.

zgłoś

laura bran
24 maja 2011 o 11:03

zajrzyj do Milki, też ma piosenkę, jak subtelnie zaakcentowaną rymami i spójrz, że rym -ść jest tam zastosowany jako kocia przekąska, miało chrzęścić i tu wszystko gra. dźwięki są bardzo ważne. już nie tłumacze się więcej, bo im bardziej się tłumaczę, tym bardziej popadam w poczucie winy.

zgłoś

laura bran
24 maja 2011 o 11:03

ę

zgłoś

Miladora
24 maja 2011 o 11:20

Mnie ta paleta szarości odpowiada. :) No i czasem jest tak, że prostsze rymy rekompensują słowa zawarte w wierszu, a jak długo całość daje piękne brzmienie i obrazy, to wszystko jest w porządku. Aż mam ochotę dać się zainspirować, Stef. :))) Ja lubię grę słów i brzmień.

zgłoś

Natali
25 maja 2011 o 11:52

delektuję sie konsekwencją szarości - wiersz ma swój rytm i melodię, tytuł na to nie wskazuje, ale jest sporo energii - "szaro się gęsi i drwi bezgłośnie" - lubię :))

zgłoś

Stefanowicz
25 maja 2011 o 11:58

M, Natali, serdeczne bóg zapłać za przychylność. Ja tez lubię :)

zgłoś

grażyna koszewska
25 maja 2011 o 23:28

Michał Bajor mógłby to zaśpiewać. Uwielbiam Bajora i ten tekst też do ulubionych już należy ;-) grawiura skóry - skąd Ty to wziąłeś ? cudo!

zgłoś

Jerzy Woliński
7 czerwca 2011 o 16:09

jakby nie było, rozśpiewany erotyk, że szary, no cóż bywa i tak.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się