tańczysz sinowietrzna w rwący takt muzyki
nad rzeką
w powiewnej tunice rozszalałej w szepty
i w echo
piękną linią pleców lekkim zgięciem w karku
złamanym
kreślisz ślad błyskawic świetlistym cabriole
ze łzami
wrzącym tchem cię porwał wspomnień rozszarpanych
teatrzyk
tylko to już umiesz tylko tego pragniesz
więc tańczysz
pod stopami w toni w oczach dzieci wyrzut
i letarg
ponad rąk arrondi dynda ci stopami
poeta
szalem dławisz żale wryte w pulsu drżenia
i w duszę
teraz możesz krwawić tylko samym tańcem
geniuszem
tańcz więc sinowietrzna nad płynącą w senną
dal rzeką
w leciutkiej tunice zatopiona w nicość
i w echo
pamięci Isadory Duncan
Kiedyś obejrzałem film poruszający kwestię zawartości cukru w cukrze. Jak wiele poezji mieści się w poezji? Nie mój sklep i nie moja półka. Dobór rymów doceniam.
zgłoś
stałem obok lecz parkiet tak wołał :)
zgłoś
Jarosławie. Domyślam się, że oglądałeś "Poszukiwany, poszukiwana". Tam był motyw cukru w cukrze, ale film był zupełnie o czymś innym :) Czasem warto chwilę zastanowić się nad treścią. Wieśniaku, (fajny nick), dzięki za przeczytanie. Zmieniam odnośnik pod wierszem. Będzie łatwiej zorientować się w czym rzecz.
zgłoś
Gdyby nie dedykacja byłby to niezły kiczyk, ale jak ku pamięci, to można wybaczyć
zgłoś
grecka tunika, rozpuszczone włosy, boso w arytmi klasyki płynie w tańcu naprzemian długo, krótko jak wersy zabarwione lekkością - widzę obrazy, jest taniec i wiersz :)
zgłoś
Wando, dedykacja nie ma znaczenia dla jakości tekstu i jego wartości. Wiersz jest albo dobry, albo nie. Dedykację zamieściłem wyłącznie jako wskazówkę. Nie każdy w końcu musi wiedzieć, kto jest peelem, a wiedza ta jest potrzebna dla właściwego zrozumienia wiersza. Dariuszu, dzięki, że czytasz i że rozumiesz. Pozdr.
zgłoś
Piękny wiersz dla pięknej i wyjątkowej Kobiety. Z wyczuciem i obrazowo ubierasz w słowa najistotniejsze atrybuty Jej życia, niestety też te, jakże tragiczne koleje losu. Zachwycam się tym wierszem. Cieszy mnie fakt iż temat trafił na tak wspaniałe pióro!
zgłoś
oj, Dal (atrybuty życia????), do wspaniałości naprawdę daleka droga, póki co "makietka")
zgłoś
Wiem (wyobraź sobie, że jestem świadoma swych czynów), co pisze i o kim pisze, a to pióro znam od dawna i podziwiam. O gustach się nie dyskutuje, skoro dla Ciebie to jest " makietka" to Twoja sprawa - Twój punk widzenia. Pozdrawiam.
zgłoś
oczywiście, jasna sprawa, są gusta i guściska, spoko, najważniejsze, że jesteś świadoma swych czynów, jak punk, to punk)
zgłoś
Podoba mi się i rytm i przekaz, Stef. W ulotnej formie zawarłeś dość makabryczną prawdę o ostatnim "tańcu" Isadory, a także niektóre podteksty z jej życia. Plastyczny wiersz.
zgłoś
mnie się nie podoba; jakieś takie... wyreżyserowane, napompowane, przeegzaltowane - motywy też nieciekawe, chociaż warsztat wprawny.
zgłoś
aż sięgnę na półkę po jej b arwny życiorys.
zgłoś