1 march 2012

co noc tworzę nowe światy

nie stój tak nie użalaj się nad sobą
mysli niech płyną gdzie indziej
najlepiej zamilcz


przeklinam przeszłość że tyle lat
już nie urodzę ci dzieci
nie kochanką nie żoną

jutro będę tobą

zmęczona


number of comments: 46 | rating: 33 |  more 

Szel,  

o Aniu! zakipialas zloscia _ milego :)

report |

Bogna Kurpiel,  

Bardzo dobre!!! Dobrego An:)))

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Poważnie? dziękuję:)

report |

lajana,  

Są tu emocje, przeczytałam aż trzy razy. Zakończenie super! ;)

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Dziękuję lajano:)

report |

Wieśniak M,  

już myślałem że peel rozpuści własne ego w drugiej osobie, atu zmęczenie:)))- hi hi:)))

report |

q,  

ale cios ;/

report |

Ania Ostrowska,  

o kurcze, na miejscu peelki ja bym mu nawet dowaliła "Nie użalaj się nad sobą" :))) Pozdrawiam Aniu :)

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Dziękuję Aniu... to tylko i wyłącznie peel, także spoko:)

report |

Darek i Mania,  

płyną * hm kobieta najpierw ma pretensję że rodzi a potem że już nie może rodzić ech :)

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Dziękuję Darku - co za wzrok!

report |

Withkacy,  

idziem na warsztat ;)

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Z Tobą jak z synem --nie boję się:) Czekam:)

report |

ALEKSANDRA,  

ostatnie dwa wersy mówią wszystko:)

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Dziękuję Aleksandro:)

report |

piórko,  

Lubię kiedy wiersz tworzy pewne sytuacje, kiedy czuję emocje i daną chwilę. Świetnie oddane :))

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

witaj piórko. dziękuję:)

report |

Al.,  

Bardzo refleksyjny... bolesny l... ale siła rodzi się w bólu :) Pozdrawiam ! :)

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Dziękuję Albercie:)

report |

Teresa Tomys,  

no tak...

report |

Emma B.,  

tzn dołożyłam punktową akceptację, za płynność narracji i refleksję osobistą. Pomyślałam, że wyświechtało się pojęcie nie urodzę ci dzieci. Takie mam wrażenie, że mężczyznom wcale nie zależy na potomstwie, nie tworzy się rodziny, ona jest synonimem alimentów, sądowych powinności, uszczupleniem majątku, ograniczeniem wolności i tak by można dosyć długo. Dzieci kobiety rodzą sobie w jakimś atawistycznym paroksyzmie biologicznego przymusu. Zostawione same sobie, przy dostępnych środkach antykoncepcji lada moment i ten biologiczny przymus odejdzie do lamusa

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Dziękuję Emmo B za tak obszerny komentarz. Dużo w tym prawdy:)

report |

...,  

ja już dziś... i się podpisuję ...

report |

Mirek Dębogórski,  

Ja męcz się przy gadułach

report |

Konrad Redus,  

rób mi tak jeszcze

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

witaj - a ja już traciłam wiarę w siebie..(ta moja prostota przekazu) Dziękuję..pozdrawiam Konradzie:)

report |

Konrad Redus,  

to nie koniecznie jest takie proste w odbiorze

report |

issa,  

:) zauważyłaś może, An, jak wiersz fajnie testuje możliwości "nie", czyli zaprzeczania? Jest bez interpunkcji. Można dla ciekawości poznawczej próbować wariantów z rozmaicie wstawianymi znakami przestankowymi. Spróbuję może chociaż jednego. Moment:)

report |

issa,  

co noc tworzę nowe światy // nie! stój tak. nie! użalaj się nad sobą. / myśli niech płyną. gdzie indziej / najlepiej. zamilcz. // przeklinam. przeszłość że tyle lat / już. nie! urodzę ci dzieci / nie! kochanką nie! żoną // jutro będę - tobą. // zmęczona.

report |

issa,  

hm, niezwykle interesująca, pożyteczna zabawa. dziękuję za nią najserdeczniej. może jeszcze w jakimś sprzyjającym czasie spojrzę, jakie inne jeszcze odsłony może tworzyć interpunkcyjność. Dobrego, An:)

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Jak miło Ciebie czytać isso.To zaszczyt dla mnie że zainteresowałaś się moimi myślami. Szczęśliwa zasnę - hihi. Dziękuję i pozdrawiam cieplutko.

report |

sisey,  

Wariantywność istnieje, mimo że nie zauważona przez autorkę. Nie krzyczę, bo rozbawiła mnie interpretacja Issy. Szkoda, że aluzja zbyt subtelna i umknęła. Polemizowałabym też z Barbarą, bo gdzie jest napisane, że musimy mieć potomstwo? I to fantastyczne dzielenie świata na mamusia, dzidziuś i ten potwór ojciec. Ładnie ten motyw widać również u Istar (tym topowym) jest babcia, córcia, wnusia i... a nie, mężczyzn jakoś niet. A wracając tu i teraz: tytuł już to ogrom, Przybyszewski jakiś, a w środku karzeł. I zaraz mnie przekonuje podmiot szanowny, że sobie krzyknęła a może nawet trzasnęła drzwiami od lodówki. An, twoja prywatność mnie nie obchodzi, gdzieś mi dziś mignęłaś, z podobny wyznaniem, co utrudnia wiarę, że to nic osobistego. Tak w zasadzie, to nawet nie wiem ile ma lat bohaterka wiersza. Czy do ginekologa ja wysłać, czy do adopcji, a może już na wnuki czeka. Żal tylko, że nie mają już o czym rozmawiać. Szkoda, że zabrakło pełniejszego obrazu. Próbuj dalej. Pozdrawiam.

report |

Mirek Dębogórski,  

Niektórzy twierdzą że UFO także istnieje, mimo że nie zauważone przez autorkę - i co z tego.

report |

sisey,  

Zapewne powinienem jak Archimedes, z wykrzyknikiem, że wariantywność, że niech żyje interpunkcja, że czasem bez niej czytelnik na manowce, ale pewnie to wiesz.

report |

Mirek Dębogórski,  

Nie wiem. Ja jestem tylko prostym grafomanem, tak jak i Ty

report |



other poems: Jesteś ogniem ja wodą, Dla ciebie, Ty mój a ja twoja, We śnie, Idę w twoją stronę, Samoistnie, Jestem, Perspektywa, Obudziłam się zbyt późno, Wdzięczność, W ciszy, Tylko spojrzyj, portret w tle Für Elise, droga, prześwity w okiennicach, wyjęte z uśpienia, milczenie we dwoje jest większym szczęściem niż samotność, chwile na bezdechu, młode sarny podcinają sobie nogi, kiedy noc dotykała świtu, osiki trzęsą się bez wiatru, podboje, na tę chorobę nie ma lekarstwa, mężczyźni potrafią kochać i nienawidzić, erotyk nie nazbyt opóźniony, kaczeńce w zielonym wazonie, Z perspektywy czasu *, Płynę jak rzeka*, kim jestem ? - ekfraza, Tylko kosy śpiewają tak samo, może zabiorą nas na Seszele, tylko seks jest w miarę normalny, co noc tworzę nowe światy, Wiosna - dni miłości do życia, W radiu - Lowe Yu - Whitney Houston, Wypatruję już wiosny, Zwątpienia przychodzą nad ranem, Glögg w przeźroczystych, Zbudzona z zimowego snu, Jesień* uczy mądrości, Karmiłeś sobą /ekfraza/, Miałam tego dosyć, Noc ukrywa prawdę, Straconego nie odzyskam, Schody skrzypią jak dawniej, Szykują się do odlotu, a mnie tam nie ma, Spieszmy się, Wilgoć przenika od środka, Nie mam serca z kamienia, Przez moment myślałam że jestem u siebie, Przemyślenia, Walizka pełna wspomnień, Wszystko jest doskonałe/przemyślenia/, Niezbędnik uniesień, Biegniesz peronem wciąż patrząc, Celebruję życie z radością, Tworzę nowy świat, Niebiańskie Gubin-ki*, Obserwuj ptaki, Powrót do życia, Kobiety po czterdziestce smakują, Pochylam się nad tym śmieciem /dla M/, Stęskniony otworzyłeś furtki na oścież, Nakazuję Tobie abyś był szczęśliwy, Dwie jaźnie, Przyciągnę spojrzenie, Po tamtej stronie /ekfraza/, Inni odchodzą z żalu do świata, Spojrzenie wciąż młode, Pożegnania wpisane w grafik*, Kto tak naprawdę żyje, Skandale a sława, boso, Codziennie, Wirtualna młodość, Szare i jasne, Zwyciężyłeś i nie wylądowałeś w kanalizacji, Pierwotne źródło wszystkich strachów, Pieprz to i poluzuj tam gdzie cię gniecie, Dziewczynka z butelkami, Gdyby nie ta czysta woda odczytałabym to inaczej, Szczęście pachnie konwalią, Powroty, Wierzyłam że wszystko trwa wiecznie, Kalendarz wyznaczył datę wyjazdu, Cienie przeszłości, Nie dogonię przeszłości, Po latach straszy szkieletem /ekfraza -most/, Pamiętam strach w twoich oczach, Wpatrzona w jeden punkt na wodzie /ekfrazaVI/, Na granicy doskonałego czasu, Księżyc jedynym światłem i świadkiem /ekfrazaVI/, Zaszalałam w pierwszy dzień wiosny/ ekfraza-żonkile//, Szary może nabrać uroku, Stęskniona, Dotyk nadziei /ekfraza V /, Lęk zapisany w genach, Nożem prosto w serce, Śmierć jest naturalnym procesem, Ucieczka w nieznane /ekfraza3/, Tania siła robocza(ekfraza II), Bogini ciemności (ekfraza), Sikoreczka, rozgrzana do czerwoności, Wracam stęskniona, Czas kiedy zabiłam wiarę i nadzieję, Po latach wszystko traci znaczenie, Wpojony program który nie zmienia się nawet w niedzielę, Popatrz w lustro a zobaczysz tą miłość, W skołataniu, przemyślenia o reinkarnacji, Czas wracać do domu, Tak bardzo, polski pies szkolony w niemczech, Prawie na wyciągnięcie ręki, Tak mnie stworzył Bóg, Sopel, Odnalazłam klucz, Świat mnie wspiera, Przystań, Przywitaj mnie bosą, Połamałam pióra, Miłość jest domem, Dwa płomienie, Pośpiesznym do raju, Jabłka padają do nieba, Komórki w DNA uwalniają napięcie, Po drodze do piekła przystanki kuszą, Niecierpliwi, Przebudzona, Ostatnia rozmowa, Nocne kłótnie, Chwile gdy kocham życie są takie krótkie, Krwawy przylądek, Na każdym kroku, Odbiaram inaczej, Punkt wyboru, Niemy krzyk, Prysznic uczuć, Zapraszam zmiany, Obudzona krzykiem łabędzia, Mój sad czuje że wyjeżdżam, Blisko a jakże daleko, Pragnę jutro przywitać już dzisiaj, Potrafię czytać w jej myślach, Rozmowa alkoholiczki z ...., Vive memor, quam sis aevi brevis, Wybieg myśli spuszczonych z kagańca nr2, Zawsze razem, Wybieg dla myśli spuszczonych z kagańca,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1