Miałam tego dosyć

tych wszystkich kremów różów i żeli

rzuciłam w kąt obcasy
bluzki z dekoltem

umyte włosy bez farby dodają mi uroku
czasami szminka by wargi nie pierzchły od wiatru

to wszystko

nie płaczę nie skomlę

zdziwiona usłyszałam że kochasz mnie bardziej
że widzisz wewnętrzne piękno
siłę która przyciąga

najlepiej lubisz mnie nagą

Emma B.
6 november 2011 at 11:53

odważne

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 12:03

Dziękuję Basiu:)Najważniejsze że zadziałało na korzyść:)

report

Darek i Mania
6 november 2011 at 12:53

wewnętrzne *

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 13:23

Dziękuję Darku - bystre oko:) Zjadłam "n"

report

Ania Ostrowska
6 november 2011 at 13:14

najlepiej czy najbardziej? Najpierw pomyślałam w zgodzie z gramatyka, ze najbardziej, ale najlepiej ma więcej sensów :)) Bardzo ładne powiązanie, Aniu

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 13:23

Dziękuję Aniu:)

report

ike
6 november 2011 at 13:30

"na ustach by nie pękały" --> udało Ci się stworzyć wizję lekko horrorem pachnącą :) ja wiem, że wargi brzmią no... dwuznacznie, ale to jednak wargi a nie usta, że tak to przyziemnie, pierzchną czy pękają? usta są pęknięte poprzecznie od samego początku, by bez ich pekania namiętnie całować ? nagość faktycznie bywa nęcąca; An-prowokatorka :); hey

report

Ania Ostrowska
6 november 2011 at 13:35

a pamiętasz, wiese, scenę pocałunku z "Pożegnania z Afryką" po tym, jak Meryl Streep zabiła lwa? Ona miała pęknięte, wprawdzie nie od wiatru, ale pęknięte :)))

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 13:46

wiese spierzchły mi wargi - lecę po szminkę:) Dziękuję:)

report

ike
6 november 2011 at 14:03

oj, bo pocałowała lwicę, a lwice zgryźliwe są; An, prawda że lwicy nie całowałaś? choć , kurna, sama mogłabyś całować jak lwica ? ło matko, ale misie ( ukłón dla issy :) ) wali pod kopułą ... ta snickam :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 14:19

Lwicy! --nigdy - hihi..wolę być lwicą:)

report

Wieśniak M
6 november 2011 at 13:45

naga z wewnętrznym pięknem na widoku:)))))

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 13:49

I taka jest prawda:) Czasami ukrywamy to piękno:)Uczę się siebie od nowa:)

report

Leszek
6 november 2011 at 16:25

Nagą..... Ha, Podoba mi się Aniu

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 16:27

Mój mąż ciągle tak żartuje :)

report

Janusz Opyrchał
6 november 2011 at 16:37

An. Bardzo często "zewnątrz" skutecznie i bezczelnie zakrywa "wewnątrz". Pozdrawiam.

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 16:53

Dziękuję Januszu:)Ważne żeby odkryć te prawdy:)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
6 november 2011 at 17:05

Czasem, jak tu róże, żele i sukienki z dekoltem okazują się być tylko niewiele ważnym dodatkiem...:)))

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 17:14

Dziękuję Małgosiu:)Nieraz za długo w tym tkwimy, a mężowie nas kochają i akceptują takimi jakimi jesteśmy:)

report

Natali
6 november 2011 at 17:09

ma rację, natura nie znosi tapetowania :)) pięknie Aniu

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 17:19

Witaj Natali:) Trzeba o siebie dbać, ale na co dzień zabiera to sporo czasu. Więc ułatwiam sobie życie, skoro mąż utwierdza mnie w takim przekonaniu - hihi:)

report

Magdala
6 november 2011 at 17:51

wieśniak ma rację ;))) nic dodać. buziak, An!

report

Mirek Dębogórski
7 november 2011 at 09:46

a gdzie punkty? Takie Twoje pisanie jest najfajniejsze.

report

Bogna Kurpiel
16 november 2011 at 17:35

Co najwyżej jeszcze czerwona wstążeczka do rozpakowania;)))) A tak swoją drogą koszmarne ilości pudru to nie lada problem dla facetów bo jak się przytulić bez litra płynu do demakijażu :))) Serdeczności:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register