młode sarny podcinają sobie nogi
od kiedy zaczęłam pisać
coraz częściej dzielimy po połowie prawie wszystko
targując się o każdą trzeźwą chwilę
nadal budzisz mnie w środku nocy
usiłując wybielić wiersz powiadasz
nawet nie wiesz jak trudno
zmyć z siebie taką nieczystość
nie pomagają godzinne kąpiele
pozbyć się zapachu ustrzec przed drapieżcą
gdy podnoszę kieliszek
po brodzie rozpływa się ciepło
kaflowej kuchni na której alembik skraplał procenty
przypalony cukier zmieniał barwność i smak
a potem było już wszystko jedno
gdy na mnie leżał patrzyłam w jeden punkt
zaciskając zęby żeby z ust nie wypływały jadowite węże
to powraca do mnie jak motyw śmierci
nienawidziłam świata czując się oszukana przez Boga
przeklinałam
pierwszą butelkę
wylałam do zlewu nie bałam się
że umrę z alkoholowego głodu jak ojciec
kolejny tydzień bez chleba
wszyscy pili
szczycąc się osiągnięciem zaliczonych libacji
nie mogę zasnąć zamknąć oczu
z obawy że znów mnie obudzisz
i każesz zapisać urojone głosy
trzęsącymi rękami
przejmujący wiersz:):)
report
nawet nie wiem, jak trudno..
report
An, gratuluję pięknego wiersza. W pełni zasłużone podium w Jesiennym Konkursie. Pozdrawiam serdecznie.
report
Dziękuję...
report
An - gratuluję, bo to chyba jeden z laureatów :) Całkiem, całkiem... Pozdrawiam :)
report
miło mi...dziękuję wszystkim.
report
smutny, ale piękny!:)
report
no tak, ale to wszystko przez ten konkurs i ten alembik.Dziękuję zuzanno809.
report
bardzo dotarł. poruszył.
report
:)
report
...poruszający, An...:)
report
Dziwne, ale mnie też porusza - hihi
report
...no On, właśnie taki jest...:)
report
to racja, że wyłowione z całości te wiersze zyskują,
report
cieszę się i dziękuję.
report
nie powiem nic - myślę.
report
:)
report
...kliknę raz jeszcze, złośliwość maszynerii, bo warto, porusza do żywego...
report
i co ten alembik narobił!(hihi)
report
brrr:(
report
pewnie trudno o tym pisać...
report
Czy trudno? nie..wystarczyły dwa słowa - alembik i barwność i troszkę poczytałam tu i ówdzie.. to takie życie peelki na potrzeby konkursu.. (he, he)
report
Bynajmniej udał się bo czytając poczułam zimno...
report
Leć gdzie indziej się ogrzać - cmok
report
Zaraz zmyknę... pod kocyk na ulubiony program.:))
report
bardzo!
report
:)
report
Tytuł niesamowity i ten wpleciony Makbet-owski motyw. Dobrego Ann:)))
report
NIGDY:(( Daj Boże
report
Nie wiem czy, ostatnio modny, alembik wystarcza do produkcji zacnych odmian. Wydaje mi się, że to niestety produkcja popularnej berbeluchy. W konkursach nie startuję, ale życie podmiotu jest masakrą - fakt. Dobrze napisane:)
report
mocne...
report
... prócz pdwójnego odstępu między drugą a trzecią nic do zarzucenia :)) więc wór zarzucam na plecy i serfuję dali :)), a może za szybko przeczytałem ??? he he he
report
ps ... a tak poważnie, to wzrusza, budzi wspólczucie, i wprowadza w zadumę ... no przynajmniej mnie - jakem DDA :))) pozdawiam :)))
report
myślę że bywają i takie doświadczenia..ten wiersz powstał z dwóch słów -"alembik" i "barwność" na potrzeby konkursu. Dziękuję za komentarze.
report