Biegniesz peronem wciąż patrząc
tajemnica ukryta w aurze
kołyszę pustkę bez barw
dni oddalają
coraz więcej koralików
na tabliczce mnożenia
po lewej stronie
nie szukam niczego więcej
w zakamarkach duszy kłótnie
walczę z upiorami czerwieni
z popękanych ust płynie gorycz niedosytu
nie śpię łapię oddechy krzyczę
umieram każdego dnia
coraz bardziej głodna
na scenie melodramat
świat komedią
zatrzymaj pociąg
dotknij
jestem nadal w oknie
z wyciągniętą dłonią
Czas ucieka. Prawda smutna. A walizki wciąż nie spakowane;)
report
Czas ucieka melodramatem i komedią, a obraz nadal zatrzymany w kadrze peelki:)
report
Piękny.
report
Dziękuję eyesOFsoul:)uff--jaki trudny nick-hihi:)
report
an to wcale nie tak łatwo chwycić twą dłoń wyciągniętą w oknie pędzącego expresu ( to nie to co ciuchcia ;)) :)
report
Fakt, to nie ciuchcia, tylko zatrzymany kadr w pamięci-he, he.Dziękuję żartownisiu-cmok:)
report
Ten wiersz mówi o tym że umiemy zatrzymywać obrazy z przeszłości. Emocje. Chcieli byśmy zmienić czas i zdarzenia. Nie zawsze możemy. Podobasię. Miłego...
report
Jakbyś czytał w moich myślach:) Trafny odbiór:) Może jesteś raczkiem?Pozdrawiam Mir:)
report
najbardziej uderzyło mnie sformułowanie... umieram każdego dnia/ coraz bardziej głodna...To tak na przekór stereotypom o leczeniu ran przez czas.
report