dziką
znajdziesz mnie na łące
wybuchnę czerwienią
przez niebiesko zielone
dywany kwiatów
zaproszę twoje ręce
uległa
rozsypię się makami
dziką
znajdziesz mnie na łące
wybuchnę czerwienią
przez niebiesko zielone
dywany kwiatów
zaproszę twoje ręce
uległa
rozsypię się makami
Te maki Leszka mają nademną władzę:)
report
kolorowo, dlatego przyciąga ;) miłego, Aniu :)
report
mniam mniam :))))
report
*wszędzie; "dziką / znajdziesz mnie wszędzie". Hm, sama nie poszłabym za taką inkantacją, bo jest ni tu, ni ówdzie: tam, gdzie jest dziko wszędzie, nie ma już słów i są niepotrzebne - mówi się językami nie-słów; tam, gdzie są jeszcze słowa, 'wszędzie' jest dopiero obietnicą pojedynczego. Dobrego.
report
isso dziękuję za pochylenie. Wiem że masz rację i wiedzę:)Pozdrawiam słonecznie:)
report
To wiesz więcej niż ja. Bo ja raz po raz nie wiem, czy mam rację i wiedzę:)
report
I jeszcze skromna:)
report
Prędzej realistka na, ekhm, Dzikiego;d Maxa. U niedźwiedzi raczej normalka: najczęściej jednak z czterema łapami na ziemi;)
report
Nie dla dominy. Soli! Soli! Pozdrawiam serdecznie JJ
report
z nich będzie dużo "mleczka", po którym się omdlewa, ha,ha - już wiem po co je lubisz , Aniu ...
report
cosik podpinam:)
report
tylko nie mdlej, bo co po omdlałej?
report
Ok betinko--ulegnę, nie zemdleję:)
report
Cieszę się że się podoba:) Dziekuję chinito:)
report
:-)
report