7 january 2016

(*)

jest taka chwila że w rąk testament
wpada ostatnia skarga ze skarg
wszystko się staje nieopisane
słowa za małe by oddać żal

z utkań szelestu mgły na wietrze
z otarć i skropleń po szum tła
drżenie się składa w ciszy esencję
dłonie zbyt słabe by unieść dzban

jest taki moment że rąk trzęsienie
rozsiewa popiół w kącikach ust
wszystko się staje niedowierzeniem
wrzask nie ma siły by przejść przez próg

z objęć i ujęć obezwładnień
wrzenie przejmuje szorstkość traw
po krople rosy szmer i tratwę
nie ma ratunku dla końca gam

gdzieś poza ciszą nieba sklepieniem
jest taki woal co skrywa dal
za granic dźwiękiem takie wytchnienie
co gładzi troskę i każdy strach

z fazy na fazę księżyc blednie
pękaty garnie tuli garb
grudnieje ziemia w dzwonny szkielet
kamień o kamień zagłusza trzask

w sercach i źródle tkwi taki werbel
co rytm ostatni nadaje drżeń
z mgły i powietrza gubi się haustem 
w leśnych poszyciach jak ptasi trel


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 6 | rating: 0/7 | report | add to favorite

Comments:

Jaro,  

jest taka ciemność która nie dnieje, cierpka po latach nadal dojrzewa, i w każdym kącie kładzie się cieniem, ciernista droga świszcząca w trzewiach.

report |

Tomek i Agatka,  

Jaro, kłaniam się wdzięczna za zajrzenie i pozostawione słowa. Pozdrawiam serdecznie z Wisły :)

report |

Florian Konrad,  

komiczne w swej patetyczności.

report |

Tomek i Agatka,  

Florianie i Tobie z całego serducha Dziękuję za ślad. Co do patetyczności, bardzo chciałam jej uniknąć, zwłaszcza w takim temacie, ale być może górę wzięły emocje i nie udało się, nie wiem, wiem jedno, że chciałabym bardzo aby zawsze każdy potrafił tak jak Ty napisać to, co naprawdę myśli i czuje. Pozdrawiam ciepło :)

report |

kamyczek (Chinita),  

"za granic dźwiękiem takie wytchnienie co gładzi troskę i każdy strach "...

report |

Tomek i Agatka,  

Dziękuję Kamyczku, za Twoją obecność i widoczne dla mnie ślady, są dla mnie szczególnie ważne, pomimo iż sama jestem fatalna w odpowiadaniu w porę. Cała jestem do poprawek, wiem! Buziak smoczy najmocniejszy z możliwych :*

report |



other poems: jak brzoza, z daleka..., i żeby była wszelka jasność!, dziecko. latarka. most, nie potrafię myśleć o nas osobno, tam gdzie gęstnieje mgła na kładce, ..., list w zielonej butelce, jestem. jesteś, brąz jest w trzeciej puszce, nie pomyl, druga to żółty, powiem Ci kiedyś..., jestem kobietą rozlewającą wino, w domu ze snu już dawno nikt nie mieszka, kiedyś Ci zniknę..., Dell"Arte, zielonookiej, bywa że..., niedosiężnik, z rąk do rąk, z plisy na plisę, drobina pyłu, Klara, jakoś się trzymam, poza tym, jak gdyby nigdy nic..., capu cap, za siódmym z sedn, burgund /w odpryskach/, szum tła, szast-prast, oczekiwanie, żeby nie przenieść myśli w inny wymiar, ukołysania, chroma-t, 06.17 tony i przełamania, świerkowa kołysanka, (*), zapadam w ciszę, złotowłosej, 05.51 migawki i śnieżenia, kołatania, bez tykań (strzałka na szóstą. anioł struś), potrzaski i pól przewężenia, 03.33 rozgałęzienia, Szkwał, pamięć kroków, migawki (z rozpamiętnika), przebłyski kwietniowo-majowe, limeryk (kup)iecki, hematyt, wahadła i odpryski, w zanadrzu, /koziorożec/, pętlenie, kwalifikant, zagajniki, makowe ziarenko, daj kroki dwa to tylko las, przewodzenie. niestabilność geometryczna pasm, Echa osiedlowych uliczek, fidrygałka* księżycowa zalewajka, chłonne wnętrza, -----trzęsacz po`ranny-----, zdrowalizacja i bałuszy pytąg żumę guje, muszkatuł, zimowy humor, sumiaste tango, [o-s-t-r-z-y] gięcie, Nocą się zakradam***, Na Stoku, bilans, danse avec les turbulences, nie samym chlebem, nic - to - jesień, śnie-dzieją trawociągi pola łąki zawodzą, -w-e-r-s-a-l-s-k-a kawa, proszę pana, Tą samą kostką wybrukowane, Dziki SAM i trzy zajączki, gramatyczne poprawności, świerszczyk,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register