|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (97) Prose (1) Diary (5) Photography (20) Graphics (13)
Postcards (2) About me Friends (47) | |
jest taka chwila że w rąk testament
wpada ostatnia skarga ze skarg
wszystko się staje nieopisane
słowa za małe by oddać żal
z utkań szelestu mgły na wietrze
z otarć i skropleń po szum tła
drżenie się składa w ciszy esencję
dłonie zbyt słabe by unieść dzban
jest taki moment że rąk trzęsienie
rozsiewa popiół w kącikach ust
wszystko się staje niedowierzeniem
wrzask nie ma siły by przejść przez próg
z objęć i ujęć obezwładnień
wrzenie przejmuje szorstkość traw
po krople rosy szmer i tratwę
nie ma ratunku dla końca gam
gdzieś poza ciszą nieba sklepieniem
jest taki woal co skrywa dal
za granic dźwiękiem takie wytchnienie
co gładzi troskę i każdy strach
z fazy na fazę księżyc blednie
pękaty garnie tuli garb
grudnieje ziemia w dzwonny szkielet
kamień o kamień zagłusza trzask
w sercach i źródle tkwi taki werbel
co rytm ostatni nadaje drżeń
z mgły i powietrza gubi się haustem
w leśnych poszyciach jak ptasi trel
jest taka ciemność która nie dnieje, cierpka po latach nadal dojrzewa, i w każdym kącie kładzie się cieniem, ciernista droga świszcząca w trzewiach.
report
Jaro, kłaniam się wdzięczna za zajrzenie i pozostawione słowa. Pozdrawiam serdecznie z Wisły :)
report
komiczne w swej patetyczności.
report
Florianie i Tobie z całego serducha Dziękuję za ślad. Co do patetyczności, bardzo chciałam jej uniknąć, zwłaszcza w takim temacie, ale być może górę wzięły emocje i nie udało się, nie wiem, wiem jedno, że chciałabym bardzo aby zawsze każdy potrafił tak jak Ty napisać to, co naprawdę myśli i czuje. Pozdrawiam ciepło :)
report
"za granic dźwiękiem takie wytchnienie co gładzi troskę i każdy strach "...
report
Dziękuję Kamyczku, za Twoją obecność i widoczne dla mnie ślady, są dla mnie szczególnie ważne, pomimo iż sama jestem fatalna w odpowiadaniu w porę. Cała jestem do poprawek, wiem! Buziak smoczy najmocniejszy z możliwych :*
report