|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (97) Proza (1) Dziennik (5) Fotografia (20) Grafika (13)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (47) | |
Codziennie nowe ładunki
narządów, tkanek i kości,
taki - ginący ludzki gatunek;
zwyczajny hurt, import i eksport -
ziemski monopol na przemijanie.
W sortowni nikt nie nadąża
z nawałem jakże ponurej,
bezdusznej i masarskiej roboty;
na stałej linii Ziemia - Niebo,
codziennie świeży transfer i przelew.
Krwiodawcy sami ustawiają się
sznurkami do Nieba;
trwa zbiorowa moda na płytki
i szybki: pokaz, odlot i odjazd,
ucieczka z piekła i sprint po duszę.
Grający w kości aniołowie
chorzy na nieśmiertelność,
chłodno kalkulują i sprawdzają
to nasze nieziemskie poczucie humoru;
stawka jest niewidzialna.
W staromodnym dusznym Niebie
od pradawna kwitnie hazard;
praaniołowie też chcą mieć własne
Las Vegas, rozdają więc dusze
na prawo i lewo, gdzie popadnie.
Kolejny rzut kostką, szach i mat,
taki - odwieczny przekręt;
ci najbardziej krzykliwi wracają
podziemnym metrem na od-ludną Ziemię,
- by mogli się jeszcze wyżyć.
Też mam wrażenie, że tą samą kostką wybrukowane. ;) Bardzo mi się spodobało, Smoki. :))) Aha - eksport, chyba że coś zamierzałaś tym dać do zrozumienia, ale ja jestem dziś skołowana, więc nie wiem. Buźka. :)))
zgłoś
o a to ciekawa myśl -:)
zgłoś
Dziękuję Milu, cieszę się, że się podoba i że do mnie zaglądasz. :)) Oczywiście, że poprawiam na eksport, faktycznie że tak ma być, nie było żadnych ukrytych intencji, tak jakoś w trakcie pisania wyszło i już zostało jak widać. Szybciutko zmieniam, dziękuję pięknie. Buziakkk :)))
zgłoś
Hmmm... Dariuszu kłaniam się wdzięcznie, pozdrawiam piękną księżycową nocą :-)
zgłoś
to mi się podobało:D...pozdrawiam
zgłoś
Przemubiku - Serdecznie dziękuję :)) Pozdrowienia;)
zgłoś