w domu ze snu już dawno nikt nie mieszka

przeglądam zakurzone szkatułki książki listy
tyle tu wszystkiego
i jednocześnie tak bardzo brak
światła żywej iskry
śmiechu który mógłby rozbrzmieć
choćby za kotarą

ktoś zaklaszcze w dłonie
ktoś pogubi kroki
ktoś drzwi podomyka
że żaden splot czy warkocz
ani gładka wstążka
cień się nie prześlizgnie
spod palców aksamit

szukam miękkich odbić
sen majaczy w lustrze
odżywają przejścia

zamiast czułych ramion
głębinowe studnie
znów sinieją usta
nim spróbuję krzyczeć
noc się rozgałęzi
o kolejną z odnóg

znam tu każdy detal
niczemu się nie dziwię
wszystkiego mogę dotknąć i niczego
stąd nie zabieram

istnieje pomiędzy tak cienka granica
światło gra w złudzenia

mieszają się światy
ciągnie ktoś warkocze
rozwiązuje wstążki
drzwi się zatrzaskują
zanim zdążę mrugnąć
znów się trzęsie ziemia

nie próbuj zrozumieć
jak można tak wracać
odtwarzać bez końca
szczegół po szczególe
wyciągając ręce po
nierzeczywiste

tyle tych powrotów
ile przywoływań
domu ze snu
dziecka
które wciąż kołacze
gdy na pamięć wraca
po swój ścięty warkocz

alt art
9 marca 2021 o 09:10

nietzschego nie przynosisz, a tyle zostawiasz..

zgłoś

Tomek i Agatka
28 marca 2021 o 22:19

Tyle tylko, ile zdołam unieść, wyjąć z niepamięci ;) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie Alt Arcie :)

zgłoś

jeśli tylko
9 marca 2021 o 10:02

chociaż jeden klask.. chociaż jeden..

zgłoś

Tomek i Agatka
28 marca 2021 o 22:29

żeby chociaż jedno pulsujące odbicie w oczach, kiedy dziecko szuka tak bardzo potwierdzeń... ;) Dziękuję pięknie Jeślinko, pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Istar
13 marca 2021 o 14:54

Bardzo.

zgłoś

Tomek i Agatka
28 marca 2021 o 22:30

Pięknie Dziękuję Istar, pozdrawiam ciepło :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się