29 września 2015

poezja

Tomek i Agatka
Tomek i Agatka

03.33 rozgałęzienia

na koniec rozwiej mgłę i powiedz, 
że tuż za płatkiem snu jest jeszcze ziemski jard do przesypania.

składam głowę do poduszki, tulę wiatr.
przez szpary w gniazdach prześwitują gwiazdy.
za ostatnim świetlnym warkoczem 
niedokończone opowieści wylatują z rąk.

obiecaj proszę, 
że niezaplecione uda się jeszcze pozbierać.
w zamian tysiące drżeń wysyłanych co noc jak sygnał,
cała toń mignięć i wyszeptań - a co jeśli -
nie uda się przedrzeć przez smugę pojedynczej kry,

czy ktokolwiek zdoła wyłowić szelest?

Ania Ostrowska
29 września 2015 o 19:14

wieje z tego wiersza takim smutkiem, że aż się chce przytulić peela i ukołysać jak matka ramionami odgradza od lęku i bólu rozgorączkowane dziecko. "czy ktokolwiek zdoła wyłowić szelest?" Brak słów.

zgłoś

Tomek i Agatka
30 września 2015 o 04:22

Aniu, chwila jest szczególna i stąd zapewne przemycam ten lęk. Każde z przytuleń na wagę złota! Dziękuję za Twoją obecność pod : ) Buziaki i moc uścisków :* :*

zgłoś

Ananke
29 września 2015 o 21:18

dawno nie czytałam równie dobrego tekstu,

zgłoś

Tomek i Agatka
30 września 2015 o 04:14

Ananke, Dziękuję z całego serducha! Pozdrawiam cieplutko :) :)

zgłoś

ratienka
29 września 2015 o 23:04

Bardzo dużo tu pięknych metafor, brawo! Pozdrawiam.;)

zgłoś

Tomek i Agatka
30 września 2015 o 04:24

Ratienko, Dziękuję najpiękniej! Niezwykle cieszą mnie Twoje słowa! Buziaki i smocze pozdrowienia : ) : )

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się