|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (97) Prose (1) Diary (5) Photography (20) Graphics (13)
Postcards (2) About me Friends (47) | |
przewodzenie. niestabilność geometryczna pasm
wkładasz mi w usta i czekasz
aż łyknę
nic z tych rzeczy
konteksty przeinaczenia niedomysły
zmysły wymysły nielogika
nad pień staję się głucha
ty wręcz odwrotnie
wyczulony na bodźce wybitnie nasłuchujesz
czy jeszcze żywię
tak żyję i żywię - urazę
gdy zupełnie bez celu bawisz się w stwórcę
wszystkowi(e)dzący spoglądasz na dno oka
wtłoczona na siłę belka rozwarstwia się pęcznieje
włókno po włóknie zarasta bielmem
za plamą nocy spróbujesz wymazać rzekę by wybielić kamień
zapominając że w szorstkość podrzuconej kłody wrasta się po omacku
pewny siebie
sprawdzasz czy kruszeję
opuszkami wetkniętych palców
gładzisz wrzące zachody
aż po rubinową czerwień win
słodko obrysowując brzeg pucharu
by cierpkość przelana z ust do ust
nie nosiła znamion spierzchniętej ziemi
proszę nie teraz
w poskręcanych tętnicach
rozległe ogrody krwinek polarne róże i wrzosy
zetlałych powiek
pospiesznie zrywam skórę
wyjmuję żyletki z oczu
w końcu ma być krwawo i dosadnie
tak jak lubisz
tatuuję nadgarstki
inaczej nie stłumię
a ty nie odpuścisz
zanim stanę ci kością w gardle
nim piasty słów wytoczą kolejne koła
oswajam kwadraturę zaciśniętych łożysk
rozebrana do żeber
swobodnie wprawiam w ruch piersi i biodra
w esencji skropleń sylabizuję twoje imię
opowiadając ci siebie cicho zagryzam wargi
spójrz
poza wstęgą wilgotnych traw
skarlałe słońca zastygają w kryształach soli
na ruchomych piaskach wyrasta niepewność
osadzona na palczastych słowach
pamiętasz jak wianki podkreślały naszą młodość
wplecione chabry pachniały chlebem
w cieple rąk spragnione policzki
rumieniły się niczym jabłka zebrane w kosze
maki miały barwę rozpalonych ognisk
pokonywaliśmy szczyty by dotrzeć do
polan gdzie górskie echo niosło radość
i melodię szeptanych wierszy
a teraz
przydrożna cisza uwięziona w kapliczkach rozrasta się w pokrzyk
zapomniane ścieżki proszą o stopy wśród wyschniętych źdźbeł
nie mówisz nic
ale twoje splecione wokół piersi palce
i pulsujące źrenice obiecują źródło
dobrze wiesz że jestem tylko kobietą
zanim po(d)kornie przejdę w stan kambium
pączkująca we mnie wiosna znów
pachnie nasiennie zieleń zadrzewia korę
ciepłolubna
z podprogową wrażliwością
wciąż uczę się
jak unikać
spopielałych warstw
dobrze, że znowu jesteś :)
report
Ezo, Pozdrówki dla Ciebie :) Dziękuję ***
report
Radość Cię widzieć i to z takim wierszem jest co poczytać i tyle tam perełeczek . Buziak:)))
report
Dal pozdrawiam serdecznie :) Co do wiersza, miałam mieszane uczucia, bo jednak różnie można odczytać i zrozumieć, a i tasiemiec, ale niech tam była pora na taki.Buziaki i wszystkiego dobrego dla Ciebie : )
report
witaj :) musiałam przeczytałam kilka razy, bo na Trumlu łatwo przywyknąć do znacznie krótszych wierszy, ale i za trzecim razem nie potrafiłam utrzymać skupienia przez cały czas, aż do końca. Myśli wciąż gdzieś odskakiwały mi na boki. "cisza uwięziona w kapliczkach rozrasta się w pokrzyk" chyba to sformułowanie najbardziej do mnie zagadało :) Pozdrawiam
report
*przeczytać
report
jak ja nie lubie dlugich wierszy, lecz doszedlem do ostaniej furki, nawetz nie zaloje:))))))
report
Och Bazyliszku, bardzo, bardzo mi miło. Kłaniam się niezwykle wdzięcznie. Wiem sama jak jest z takimi długimi wierszami, brakuje nieraz cierpliwości, czasu, ale też zwyczajnie długość nie zachęca. Uwierz pisał się sam, a ja ciągle czułam, że jest nieskończony. Buziaki i Dziękuję całym sercem : ) Dobrej nocy : )
report
Aniu, tak wiem, że pewnie trudno się skupić, bo może jak ktoś pisze, to dla niego samego jaśniej, dla czytającego już niekoniecznie, a przy takiej jeszcze długości - sama bardzo dobrze rozumiem. Wiesz, znalazłam na niego swój sposób, lepiej mi się czyta, kiedy zrobić to od początku do końca takim jednym haustem, jakby nie było czasu na oddech pomiędzy. Takim jednym ciągiem, bez zbytniego zastanawiania się, tak jak podróżuje się pociągiem, a za oknem pospiesznie przewijają się sceny, nie nadążamy zakodować, a przecież wyświetla się obraz. I tak sobie myślę, że to dobry sposób na ten wiersz, bo może nie zawsze da się wszystko zrozumieć do końca, ale troszeczkę poczuć. Aniu, Dziękuję Ci b.serdecznie i gorąco pozdrawiam : )
report
trafiłaś w sedno. spróbuję, i ja ze swojej strony także dziękuję i pozdrawiam :)
report
Buziaki i wszystkiego dobrego na dziś na jutro, słońca Aniu :)
report
Marylu, Ratienko, Pizzaboy, Chinito **** Całym sercem Wam wszystkim Dziękuję za czytanie i oddany głos. Ogromne Buziaki dla Was :)))) Chinito, a więc jesteś, ech, pozdrówki;)
report
wczoraj zrobiłem dwa podejścia do wiersza, ale potrzebowałem ciszy poranka, kiedy cały dom śpi, by wczuć się w jego klimat. Wiersz rozpędza się powoli by wreszcie porwać nas w swój nurt.Bardzo na tak. :))- Pozdrawiam serdecznie:)))
report
Wieśniaku :) Czasami jak widać weźmie mnie na takie długie wywody : ) Może to jesień za oknem, a może ta wewnętrzna pora roku, ech z pewnością reaguję na zmiany temperatury i coraz krótszy dzień zaczyna doskwierać;) Dobieram godzin z nocy, żeby wydobyć siebie;) Wyszła ze mnie straszna gaduła, ale może taka też daje się lubić... ;) Dziękuję pięknie i pozdrawiam całym sercem***
report
Długo, ale ciekawie, Smoki. ;) I bez ścinki, a w zasadzie z jedną - "rozległe ogrody krwinek, polarne" - to jedyny przecinek w tekście, więc możesz go sobie darować. ;) Aha - "proszę nie teraz_ " - kreseczka Ci się przyplątała. ;) No to smoczy buziak - kupiłam. :)))
report
Milu Dziękuję Ci całym sercem, że zajrzałaś :) Ten przecinek się zaplątał jak usuwałam pozostałe, bo często piszę tekst najpierw z całą interpunkcją. Dobrze, że przyuważyłaś, zaraz tego zagubionego jedynaka wykasowuję. A ta dolna kreseczka, hm, czasami stosuję u siebie, wiesz ona mi bardzo przypomina ekran komputera, na którym pulsuje kursor podczas pisania, kiedy zatrzymujesz się w trudnym momencie, pisząc bardzo przeżywam, a ten kursor pulsuje, i czasem jak mi się tak zdarzy, to dla wierności zapisu zachowuję, dla samej siebie. Ale oczywiście, może to nadużycie z mojej strony. Oczywiście nie ma przeszkód żeby usunąć, w końcu i tak oryginalny tekst zostaje u mnie na komputerze. Tutaj po prostu dodałam tak jak jest u mnie. I radość dla mnie ogromna, że tak obyło się bez mopika, ale pamietaj, że jeśli byłoby coś źle, to zawsze pisz otwarcie, wtedy ucinam, wymieniam, myślę co i jak;) Cieszę się ogromnie, że można Cię tutaj spotkać :))) Buziaki i całe serducho dla Ciebie : )*** Pozdrawiam gorąco!
report
Imponująca, nie tylko długość wiersza, ale i treść... Buziak Agnieszko!
report
Bosonóżko ślicznie Dziękuję :) Tak bardzo obawiałam się go tutaj dodać, sama nie wiem, ale jakoś tak osobiście odbieram ten wiersz i może czasami wstyd mówić o sobie...;) Buziaki i moc uścisków. Pozdrawiam słonecznie Gabrielo :))))
report
wodospadem, jak Niagara, wodospadem rozległym a wartkim, poniósł mnie :)
report
Dorotoruda :) I Tobie Dziękuję z całego mojego serducha, za to czytanie i obecność :)) Kłaniam się wdzięcznie i cieplutko pozdrawiam. Buziaki :)))***
report
Apis Taur, Śnie - Pozdrawiam radośnie i pięknie Dzękuję *** : )
report
pozdrowionka dla CiebieWas/ nie straciłem czasu//:)
report
Apis Taur, cieszę się niezmiernie : ) Wszystkiego dobrego dla Ciebie, miłego dnia*** Agnieszka
report
Veronico, Renato - Buziaki dla Was i podziękowania. Pozdrawiam radośnie : ))
report
Dzieje się poza mną, korzysta z ciała i rąk : ) Nieodgadnione dla mnie... to jak wyjść z ciała i nie poznawać samej siebie, mam nieraz takie odczucie, a przecież jestem tu i przeżywam. A myśli wciąż krążą, dusza szuka światła i ścieżek;) Dziękuję całym sercem i cieplutko pozdrawiam*** : )
report
Alt Art :) Dziękuję przepięknie i słonecznie pozdrawiam :)
report
gdybyś nie dziękowała, to ja bym Ci bardziej jeszcze lubił..
report
:)) kiedy to silniejsze ode mnie :)
report
nie mam nałogów, ale potrafię zrozumieć..
report
Dziękuję zatem za zrozumienie :)
report
bardzo się zaczytałem -ładny wiersz :))
report
Do zaczytania jeden krok :) Darku przepięknie Dziękuję :) Wszystkiego dobrego dla Ciebie tej jesieni* Pozdrawiam serdecznie :)
report