|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (511) Prose (226) Diary (9) Photography (279) Graphics (73) Books (14)
About me Friends (1) | |
szczerze? miałem durną nadzieję że będziesz inny
krew z kości, szaroperłowe włosy, wieczny buntownik
o ego cierpiącym na gigantyzm
harley nie przerobiony ze skutera
a tu- walizka średnio świeżych kartofli
pokurcz dmuchający w szklany wiatraczek
beznikotynowe papierosy z odpustu
(pierwsza paczka za darmo
oferta ważna do wyczerpania zapasów)
przezywają cię jakoś w szkole?
e, każdy -obok. po co przejmować się zatłuszczoną gębą
nawet już nie wiadomo kogo przedstawia
jakiś śródbywatel
pewnie to farbowaniec, nielegal zza Buga
(czarnorynkowa wartość- dwie kopiejki, pół funka kłaków, smar
by było czym zaklajstrować luki w metryce)
nie zaciągaj bo kiedyś się powiesisz na jęzorze
twardo, jak po sznurku:
brzy-do-ta-brzęk- roz-rzy- nać- grzech-po-grzeb
seplenie dozwolone, choć nie polecam
współczuć? jeszcze czego! szkło ci w oczy
żarówka- kwoka zbyt nisko, aż się upieczesz
matka wrzuci swoją połowę do konterenera PCK
przez dziurkę od klucza w zardzewiałej furtce nocy czarnej w oczy nam; plejady energooszczędnych żarówek może nawet lamp led; to słońce co w plecy..
report
... inteligencją nie dorastam do pięt, więc to pewnie zaszczyt nie będzie, że jestem pod wrażeniem
report
raczysz żartować?????? czemu piszesz tak wiernopoddańczo i na klęczkach? i to jeszcze pod tak słabym, nieco prostackim wierszem? :))))))) Wyluzuj, głowa go góry, jam nie Miłosz, ani inny Szymborski :) Zaszczytem jest dla mnie, że ktokolwiek czyta moje tekściory. A jak chwali- podwójna radość!
report
.. jaka wiernopoddańczość? Jakie klęczki? To była z mojej strony ironia - każdy ma inteligencję rozwiniętą w różnych kierunkach, do tej - w Twoim kierunku mi daleko, tak jak Tobie do mojej...:) No też przytoczyłeś wieszczów! Miłosza nie lubię, Szymborską owszem - ale dziwne by było, gdybyś pisał podobnie. W ogóle to nie bądź tak fałszywie skromny, piszesz z polotem, masz nowoczesny, niebanalny styl, i doceniam to, chociaż nie nie lubię długich i niełatwych tekstów, bo trzeba się zmóżdżać, żeby dojść, o co chodzi....a podobno o...kozy:))) Ale miło, że Cię ucieszyłam. Twoje wiersze czytam, ale trudno mi je komentować...punktować...jeszcze pomyślisz, że się podlizuję:((( Pozdrawiam. A dziękuję za odwiedziny z ochrzanem - uwagi słuszne, choć ostre. Ale ktoś taki musi być, byśmy się nie zasuszyli w swej rzekomej "znakomitości":))))))))))))))
report
no i spotkały się dwie ironie- jedna nie załapała drugiej :) bywa. Ochrzan? nie pamiętam. Komentuję różne teksty. Często. Uwagi krytyczne są potrzebne-zgadzam się
report