17 december 2017

poetry

Florian Konrad
Florian Konrad

Eschatopatia

pomiędzy okładkami Dziejów bezgrzechu
rośnie nasz pokój, sterylnie różowy i czysty
 
dzielimy się tam na bilon, monety twarde  
niczym kilkudniowy chleb, równie suche
(najosobliwsza z walut!)
 
zadziwiające, jak niewiele można za nas kupić 
jedynie kiść, pierwiastek, kroplę
(nie trzeba być szczególnie mądrym
kończyć Harvardów i Sorbon
by umieć złożyć z tego budynek
nazwać go zwyczajnie: dzień)
 
w ścianach tętni wino, czerwone języczki świec
(jedna gromnica będzie na pogrzeb, pozostałe
stworzą klimat gdy będziemy jeść kolację)
odbijają się w szybach
 
właśnie zamknięto ostatni kantor w mieście
pozostaniemy więc niewymienni
 
uodparniamy się na nieśmiertelność

nicnowego
17 december 2017 at 15:56

słowem to potraficie Waszmość

report

Florian Konrad
18 december 2017 at 00:20

dziękujemy :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register