22 april 2017

poetry

Florian Konrad
Florian Konrad

Eklezjogenna

przekrój, a znajdziesz skrytkę, w której poupychałem
odlewy z silikonu i brązu
nieco wyrośnięte Anny Frank, piwnookie czarnulki
hordy Azjatek, tak pokornych
że aż przeobraziły się w bestie
 
poruszamy się jednakowym rytmem
w muzyce zawarty jest ekstrakt, ziołowy eliksir
na poprawę. czegokolwiek - widzenia, myśli
tylko serc nie goi (źle dobrano proporcje
albo maź zwietrzała na przestrzeni lat)
 
wtul się. zdjęcia dojrzewają w metalowej komodzie
na dnie sadzawki
rdza pokrywa papier, mamy piegi
i pomarańczową krew
zmarszczki tną nasze odbicia 
(stateczność, statyczność- jesteśmy młodsi
bo pozbawieni złudzeń)
 
inne kobiety, faceci związani gumką recepturką
- to fałszywy dźwięk, dysharmonia powodowana 
nadmiarem miłości, to szklany strach
 
ufaj mi bez potrzeby
nie trzeba wyznawać

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register