5 august 2017

poetry

Florian Konrad
Florian Konrad

Antywyznanie

 
zgoda, za mało udaję. można przyznać 
bez bicia. nawet na po kielichu
średnio zdołam się przymusić. słaby ze mnie
aktor, skóra zbyt twarda 
- widzisz stos pogiętych gwoździ?
 
uparłeś się, płacisz wiele więcej niż inni
(pielgrzymki namolnych szarlatanów - odkąd pamiętam)
zatem umowa stoi - od dziś do niedzieli
będę wbity w ścianę
 
przegoni się paru świątkarzy z pozłacanymi dłutami 
(nie oddadzą swych rzeźb 
nawet za kilogram jednogroszówek
każdy pragnie jedynie podziwu!)
posymuluje ból
 
tylko w zasadzie - po co?
przecież mam setki wiar. tu, zamknięte w pudełeczku
(pandoryzator? e, głupia nazwa)
Gram - dodatnie organizmy
sine niczym dynks
 
otwórz pewnej nocy
nie ma się czego bać
(powszechne kłamstwo)

byłem...
5 august 2017 at 13:10

...

report

Belamonte/Senograsta
5 august 2017 at 13:17

lepiej się nie ograniczać, pandoryzator śmiało otwierać..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register