|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (178) Prose (17) Diary (177) Photography (1040) Graphics (115) Books (3)
Postcards (23) About me Friends (55) | |
Tym razem sprowokowała mnie fotografia autorstwa Wieśka. Wiesiek opublikował zdjęcie podwórka, na mój osąd z początku międzywojnia najpóźniej. Podpięłam, nie pytając, swoje dwa podwórkowe z Wieliczki. Wykorzystałam pewnie ostatnią szansę ich sfotografowania, jak pan Wajda przy chwytaniu autentycznych scenografii, bo Wieliczka wymuskana, domki jak z dostatniej Europy, piękniejsze pewnie niż w młodości i podwórka też przebierają się w nowoczesne tynki, szkło i plastik. Rzuciłam okiem za okno osiedlowe, bo deszcz zaczął bębnić o szyby i doznałam przymusu skomentowania bezpodwórkowej rzeczywistości blokowej. Sama (tu dla domniemanych czytelników info - tym razem nie zmyślam) w domu z podwórkiem się wychowałam. Kamienice jak twierdze miały swoją uświęconą strukturę. Front, ozdobne pierwsze piętro, oficyna, wejście dla dostawców, suteryna. Na podwórku kubły, trzepaki, koty szczury, myszy i dzieci - słowem lokalna menażeria, hierarchia społeczna, wodzowie, podwładni i prześladowani. Blokowisko jest takie obnażone, żadnego zakamarka, podział terytorialny to chyba na zasadzie skunksa i jakiejś wirtualnej umowy, do której nie mam dostępu, bo w wieku pozapodwórkowym jestem. Trochę kusi mnie jednak refleksja, nie krytyka, że powiedzenie on (ona) mieszkał(a)przy mojej ulicy, albo w "mojej" kamienicy nie ma tej samej mocy co stwierdzenie on (ona) mieszkał(a) w tym samym bloku. Blok nie daje tej samej więzi społecznej co wspólne podwórko, czy ulica.
socjologia pod trzepakiem..
report
można i tak spointować
report
żyłem w elitarnym blokowisku/ znałem wszystkich i mnie znali/ bramy zakamarki były są i będą/ nie z kamienia i stali/ lecz ze zwykłej świadomości współzamieszkania/ tyle mam o swoim podwórku do dodania:))
report
ciekawie mówicie, może zbyt nasiąknęłam ulicznym zwartym miastem, aby zrozumieć blokowisko, a jeżeli komuś zechce się kliknąć to link do syndromu kaczki: http://bkm.bloog.pl/id,1016468,title,syndrom-kaczki,index.html?ticaid=51035d
report
współcześnie tworzą się wirtualne podwórka. Eklawy współmieszkańcow dające ułudę relacji. Dawne kamienice i blokowiska schodzą na plan dalszy gdy można przebywać online z przyjaciółmi choćby z drugiego końca świata. Ja jeszcze poznałem "urok" trzepakowych znajomości. Dzieciaki coraz częściej już nie będą mieć chęci:))
report
nie wiem jak to było w mieście :) u mnie było "pod wierzbą" i "na kamieniu", ale tu cała wieś praktycznie plus las, była naszym podwórkiem :))
report
może w ogóle wspólnotę tworzy jeszcze coś zupełnie innego, daruję sobie mędrkowanie, bo ja i tak rzadko miałam czas na podwórko
report