|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (178) Prose (17) Diary (177) Photography (1040) Graphics (115) Books (3)
Postcards (23) About me Friends (55) | |
Do niedawna przez kilka lat bywałam w okresie świątecznym we Francji. Orlean, Paryż, Beaunne La Roland. Z ironią i wyższością spoglądałam na świetlne dekoracje udające czapy śniegu na kikutach drzew, choinki w donicach oblepione białawym erzacem natury. Jednym słowem mimo bogactwa sztucznej dekoracji nic nie rekompensowało tej prawdziwej pokrywy śnieżnej. Myślałam sobie wtedy brzydko - udławcie się tymi świecidełkami, tą demonstracją zamożności, my to mamy prawdziwą piękną zimę. Zachowywałam się trochę tak jak ten chłopczyk z dowcipu co to pochwalił się, że umie siusiać na ścianę.
Jestem zdecydowanie wychowanicą czterech pór roku i brak śnieżnej zimy jest dla mnie wielkim rozczarowaniem, tęsknię autentycznie za śniegiem, a poza tym co ja teraz powiem obywatelom Francuzom - pokażcie jak ozdobić moje miasto, aby było tak barwnie jak u was :(, a bywało tak biało i czysto, a przy tym iskrzyło w słońcu za darmo.
A góry jakie smutne bez bieli...
report
Powtarzam rok w rok nie ma zimy w Paryżu. Brak słoty jesiennej. Wiatr gdy wieje to jakby zasłabł. Lato uderza rozgrzaną patelnią. Świat inny od tego w którym wyrosłem. Na wieś jadę by wiatr odczuć na twarzy. By z oczu zasuszonych łzy wycisnął. W góry zimą by śniegu za kołnierzem załapać. Nad morze by nawałnica sięgnęła szpiku kości ;)
report
najpiękniejsza biel nieskalana :)
report
są jeszcze te miejsca bieli nieskalanej na szczęście :)
report
i ja bardzo, bardzo tęsknię za śniegiem:(
report
powłoka śniegu to jak okładka książki która zamyka co już przeminęło ;)
report