|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (178) Prose (17) Diary (177) Photography (1040) Graphics (115) Books (3)
Postcards (23) About me Friends (55) | |
Czasem jest tak, że nagle dokonujemy pewnej syntezy, zaczynamy rozumieć i uogólniać sytuacje, które wydają się takie osobiste. Znalazłam się dzisiaj w takim położeniu. Wymyśliłam pojęcie spojrzenia morfingowego. Nie opatentowałam tego określenia z lenistwa. Trzeba by sprawdzić, czy ktoś w świecie całym nie użył takiego sformułowania, powtarzam całym świecie licencjonowanych określeń. Szaleństwo. Przechodzę do naświetlenia czyli wytłumaczenia. Patrząc na osobę, którą długo znamy widzimy w niej nie tylko postać z dzisiaj, ale wszystkie wcielenia, które pamiętamy od momentu poznania do teraz. Nie możemy mieć pretensji do naszych mam i tatów, kochających cioteczek i wujków, że traktują nas infantylnie, oni mają, celują, w spojrzeniu morfingowym. Skąd to wiem? Ja tak mam, mam bardzo wyostrzone spojrzenie morfingowe i nic na to nie poradzę. Widzę w 4D - przestrzennie i czasowo.
:) dobry tekst, taki z mru gnięciem. coś dla mnie, bo na dodatek słowotwórczy i z leciuchną nutką nostalgii, której się wystrzegam, ale lubię u innych :)
report
ciekawe :) spostrzegawcze :)
report