Florian Konrad

Florian Konrad, 9 april 2018

Amorfia

szkicuj wojnę. tak, jak ją czujesz: 
ma nie mieć kształtu
infragromady zmieszane ze sobą, nie odróżnić
kto należy do rodziny, a kogo trzeba 
sprzątnąć; zdrajca zmienia się w dym
po chwili - wraca w skórze naszego wspólnego brata
 
łam gałęzie, na pokaleczonym papierze 
musi zostać spisany akt kapitulacji. żywicą
i sokami
(nim wejdzie w życie - zostanie porwany
co do słowa)
 
złe czai się za biblioteczką
w kieszeni ma atomizer. chce rozpylić 
blask, płynne światło 
od którego oślepniemy
 
może tak będzie lepiej? nie można ciągle patrzeć
łapczywie, wręcz - na umór
pożerać się wzrokiem
 
to grozi ciężkimi powikłaniami
jeszcze by nam wyrosły żółte obręcze na palcach
i serce - stałoby się ciężkie, nie do udźwignięcia
 
czyż nie lepiej jest patrzeć na rysunek z góry 
kłócić się półgłosem, ciągle mając świadomość
że wszystko jest śmiertelne
a nawet najgłębsza czerwień może wypłowieć?
 


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Florian Konrad

Florian Konrad, 22 march 2018

Egzorta

choć czułem się całkiem nieletalnie
(zainteresowany zwykle dowiaduje się na samym końcu)
gdzieś na górze uznano, że nadeszła pora
aby mnie zagrzebać. mało istotne, w którym żywiole
 
podczas egzekwii padały słowa maszynowe
co drugi gest - był z automatu
z oczu blaszanych płaczek ciekł smar 
 
potem, jak łatwo się domyślić - pełen turpizm:
jeziorko, do którego wrzucane są prosektoryjne odpady
 
pochylony witam się z setkami odciętych dłoni
patrzę w blade oczy
 
za chwilę - niżej i niżej, wciągnie nas toń
 
na dnie śpi mały Titanic, porośnięty ukwiałami
zardzewiały szkielet dinozaura
 
wpłynę do środka jednej z kości
i będzie narodzenie. wstecz. wyschnie ostatnia kropla
 
to dopiero sztuczność


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |


Florian Konrad

Florian Konrad, 15 march 2018

Mistagogia

w przeważającej części składam się ze wspomnień
przeszłości - więcej, niż mięsa
 
rzadko udaje mi się odróżnić noc od dnia
to dwie strony monety wycofanej z obiegu
 
gdy próbuję nie rozpamiętywać - morzy sen
przychodzi w nim dziewczyna
jest niczym rozpoczynające się misterium
prolog poematu
 
kreśli mi na skórze tajemne znaki
rysuje węże i skorpiony
zdrapuję, zanim ożyją
warstwa po warstwie, zagłębiam paznokcie
 
a tam, w ciele- twarze, skorodowane samochody 
rudery na chwilę przed katastrofą budowlaną
 
tyle we mnie miejsc: placów, ślepych uliczek
po których chodzą ludzie bez twarzy
 
trudno dopełnić
ale próbuj, jeszcze się nie budzę


number of comments: 4 | rating: 0/1 | detail |


Florian Konrad

Florian Konrad, 10 march 2018

Zbieranie pyłu

 
satelity pod skórą zderzają się
koniec podróży, nie dotarłem nawet 
poza własną myśl
a chciało się dalej, wybiegać w przyszłość
uścisnąć rękę kosmitom (naiwniak! frajer!)
 
zasługuję na dyshonorowe obywatelstwo wsi, w której 
coraz rzadziej bywam, należy mi się 
każda z antynagród
jakie przyznawane są przez światłogłowców 
szydercze loże, gdzie zasiadają analfabeci
 
ostatnio wychowawczyni skrzyczała
mam zakaz bawienia się
kolcami z ikony cierniowej - bo jeszcze niechcący odłamię
i kto przyklei? a bez niej postać będzie brzydka
 
igła wkłuwa się w okrąg. po raz ostatni słyszę 
kołysankę, za którą grozi dożywocie (zaśpiewana
ze szczególnym udręczeniem nut - orzeknie sędzia
o wyjątkowo tępej twarzy
na chwilę przed wysłaniem mnie do poprawczaka
z którego nie da się uciec inaczej, jak przez chłodnię)
 
i pęka okrąg. i leje się czerń
z mego ciała wypadają niedopalone skrawki metalu
maluczcy wyciągają ręce, by złapać choć jeden nit
 
niepotrzebnie nastawiałem tę płytę
dźwięki nie prowadzą w kosmos, ani do wnętrza
 


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Florian Konrad

Florian Konrad, 25 february 2018

Milionsierdzie

obrazki znalezione na spacerze
 
dotknięci trzydziestotą wpełzają w związki
i wielosettysięczne kredyty 
(garby jak u słynnego dzwonnika) 
bladzi, z pierwszego odrzutu, ciągle in blanco
 
a ja właśnie doszedłem do wniosku
że całkiem fajnie byłoby stać się Jafarem
z disneyowskiego Alladyna
 
to piękna myśl. ma konsystencję kefiru
(może służyć jako lubrykant)
 
***
niepokojący szelest nad brwiami
-sarna przedzierająca się przez ostępy
idea zaplątana w kołtun
zobaczysz, co będzie gdy rozsadzi skroń!
 
***
TO MIEJSCE CZEKA NA TWOJĄ REKLAMĘ
***
jeśli potrzesz lampę na chwilę przed północą
olej zmieni się w whisky
to dobrze
 
pij i nie przejmuj się. jeszcze trwa bajka
tysiąc i jeden animowanych cieni
blaknie


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Florian Konrad

Florian Konrad, 17 february 2018

Wielowadzie

odmówiono terminacji, choć od początku było wiadomo
że nic dobrego nie ma prawa wyrosnąć
 
papiery nabrały mocy urzędowej
wręcz każda litera dostała odleżyn 
a i tak na drugie wezwanie 
zjawiłem się mocno spóźniony
dwie i pół godziny po zgaszeniu światła
(tak to jest, jak się nie ma zegarka)
cud, że wpuścili
 
- typ w zmechaconym swetrze, z teczyną pod pachą
oszust - nie oszust, ze ślepi źle patrzy, kacersko
stosunki z ludźmi - nieuporządkowane
- kręcił nosem pan rekruter wgapiając się 
to we mnie, to w plik starodruków
 
i jeszcze ten gladius iustitiae - po co on panu?  
piwa nie ma czym otwierać?
- a, żłobi się różne rzeczy. serca, inicjały
czasem nawet wyjdzie herb powiatu
to jak - pozwolicie się przyjąć?
- popatrzyłem błagalnie 
wyciągając czarne pazury
 
- wczepiaj się, tylko nie przez główne wejście
- padła odpowiedź
 
- posiedzisz w zakamarkach, podrośniesz
myśl się ukorzeni, może zacznie kwitnąć
za parę lat stwierdzimy, czy byłeś udany
 
wyszedłem bez słowa


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Florian Konrad

Florian Konrad, 17 february 2018

Ekskryptyda. Albo nie.

traktowanie meblościanki siekierą, przez
łeb. skostniałe struktury państwa, o którym
wiadomo tylko tyle, że jest dość przytulne i małe
stolica leży między wazonikiem, a rybą ze szkła
- w jednej chwili stają się trocinami
 
półki łączą się z powietrzem, można położyć 
wszystko na Wszystkim 
- pięknie spadnie na podłogę, z hukiem
 
wybieram antydesign, przezroczystą tkankę
nieskończenie wiele konfiguracji
roztrzaskane filozofie
 
zmieniłem ustrój. od dziś panuje pandestrukcja
rodzice chowają przede mną książki
przez które starzy nudziarze mówią
głosem z papieru (Zbiór zadań z molestatyki
PIW, 1976). była dziewczyna 
w pośpiechu wynosi pamiątki
porcelanowe kajdanki, kneble
 
najwyższym prawem jest pył
uporządkowany w pewien sposób, wżarty w szyby
 
na gruzowisku, ruinach domów z płyt paździerzowych
położy się nowe gatunki bibelotów, czaszki zwierząt
i wszystko będzie proste
jak koszmar, który niedawno ci objaśniłem 
 


number of comments: 2 | rating: 0/4 | detail |


Florian Konrad

Florian Konrad, 15 february 2018

Demarkacja

 
zmieniamy się, rzekłabym - dość gwałtownie 
gdy słyszymy szepty ze wschodu
 
zapominamy o kraju, udając ślepców
wędrujemy pomiędzy bruzdami 
 
wyostrza się obraz, jeden po drugim
czujesz? – układają się warstwami
w brudnym rękopisie o czarnych okładkach
na ciemność nachodzi druga
cała w srebrze (paradoks!)
 
przykryj ją, kochanie
płótnem. ale nie białym
po co się poddawać? tyle jeszcze 
przed nami -  poziomów, granic
tak wiele do nie obejrzenia
 
kraje kolorowe, pełne kontrastów
które aż się proszą by 
odwrócić od nich wzrok
czarnoziemy owinięte flagami
 


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |


Florian Konrad

Florian Konrad, 11 february 2018

Uwierzytelnić

odwróć głowę, szybko! jak, kto to był?
krygant, ofiara nieudanego restylingu
nosi w sobie teatry i firmy kosmetyczne
całe fabryki w nim drzemią, czort raczy wiedzieć
co się tam produkuje
 
kiedyś przejechał sobie nożem 
przez całą szerokość czoła
chciał postarzeć się w jednej chwili
w czerwonej zmarszczce świecą 
jego myśli. dobrze, kochanie 
że się nie przyglądałaś
 
wariat z niego, wstydzi się być młodym
każdego wieczora pada i umiera. publika przywykła
że nigdy nie dogra jak należy
ostatnia scena - pokraczna jak zawsze
 
u niego w pokoju, znajoma opowiadała
- rzędy misiów i lalek, nieme audytorium
 
kończy się tam, monologując 
o wyższości ostrza nad telefonem
 
gada o sobie z nutą poezji w głosie
że jest jak gorsza połówka domu - bliźniaka
niezasiedlona przez dziesięciolecia
 
śmieją się barbie, biją brawo pluszaki bez głów


number of comments: 1 | rating: 0/3 | detail |


Florian Konrad

Florian Konrad, 7 february 2018

Papierowe dzieci

łapią się za ręce
taki udawany cmetarz, łąka z drzemiącą
wewnątrz bielą. przestrzeń pomiędzy palcami - 
 
statyczne szalenisko, niby tętniące gwarem
jednak - kamienne, dyskoteka, na którą spadł 
niewystygły popiół. próbujemy szukać kogokolwiek
po datach, twarzach 
odbitych na muszlach porcelanek
 
pozornie - nikogo nie ma
przemarznięci żołnierze, cudem uratowani 
alpiniści - oni wszyscy - w gorącą zamieć
 
domyślamy się, że panuje 
zazdrość wsteczna, sięgająca głębiej, niż kość
bohaterowie oraz łajzy, odkrywcy pustyń na Księżycu
i pan - pierwszy zdobywca, przecieracz szlaków
- jakby mieli za złe, że dopisujemy
nowe wersy, że umiemy czytać alejki
 
dzieciaki wracają do domów
- ciągle gapimy się w ziejącą wyrwę
jaka została na placu zabaw 
 
rozpadlinę, w którą można
krzyknać dowolne słowo
echo powtarza jedynie
 -późno -óźno -źno


number of comments: 6 | rating: 0/4 | detail |



10 - 30 - 100  



Other poems: Amorfia, Egzorta, Mistagogia, Zbieranie pyłu, Milionsierdzie, Wielowadzie, Ekskryptyda. Albo nie., Demarkacja, Uwierzytelnić, Papierowe dzieci, Prozemat, Decentrycznie, Handlarka roszczeń, Defenestranci, Blanknot, Cytofag, Anarchiada, Kladogram, Okładki zastępcze, Dawnogrzesznica, Pointylizm, Impertygen, Antyfonarz, Eschatopatia, Amartiotrofizm, Rozludnienie, Współsprawca, Rozchwyt, Wykroina, Determinant, Abisomental, Korelat, Nauczyciel snu, Katoptromantyk, Polifiletyzm, Apatryda, Rekwizycja, Judź, Teatrzyk udziwnień, Rosa naftowa, Ranielica, Diamentonizm, Strumieniowanie, Albinoscencja, Intersemiotyka, Nie obstawiać w Lotto, Antyfiliacja, Szczątki, asamblaże, Podwielokrotność, Kultywar, Procesualnie, Kinksteria, Ekssekracja, Eliminator slajdów, Cuckold, Lemniskata, Plantacja chwastów, Erodowani, Astroturfing, Antywyznanie, Deeksploracja, Czarne segregatory, Flatter, Neoplazma, Rozkradnę, Wymuszka, Uszebti, Setlista, BIOSy, Biblioklazm, Dyshymenium, Magnituda, Zastępujesz, Beneficjentka, Pieniężenie, Z wbudowaną, Detencja, Zrywanie parkietu, Docenzurować!, Współdysonans, Attentyzm, Oksydan, Wzór do prześladowania, Odrzuć połączenie, Znak próbny, Stany nieneutralne, Sen polifazowy, Fejsualizm, Przydrożnie, Głowizna, Strona przeglądowa, Dobarwianie, Intersygnał, Lot godowy, Protip, Probólowo, Epizootia, Znacznik. Wiersz półdestrukcyjny, Eklezjogenna, Urągowisko, Hipergamia, Anatomie, Przecinka, Tryptyk nowomiejski III., Tryptyk nowomiejski II., Tryptyk nowomiejski I, Horror feminae, Ekshalator, Kundys, Dunya, Mikrobiom, Radiacja, Mesith, Zrywanie się do lotu, Półsymbioza, Manananggal, Pozajutro, Perhydreum, Karezza, Antynatalik, Wiremia, Rozszeregowanie, Apofenia, Błąd wyzwolenia, Hideto, Idiosynkrazja, Hirudoterapia, Wytrzew, Hodowca monet, Wszyscy jesteśmy viralami, Poklatkowo, Aryzacja, Dacht waifu, Jeździk, Chöömej, Transsubstancjator, Suicydianeczka, Obłędnia, Egzonomia, Sextortion, Catnapping, Bezkierunkowe mutacje, Neurastmatyka, Niewierca, Paraponera clavata, Farmazoniada, Ariacja, Nom de guerre, Kojec świętego Guineforta, Nestbeschmutzer,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register