20 sierpnia 2021
Debiut
Odklejam się od Ciebie
Jak brudna koszula
Z poszarpanymi mankietami
Być może jeszcze
Mógłbym się przydać - na szmaty
Do łatania jakichś antyków po babci
Lub wyściółka u kota
Ale czas jest obfity w dobrobyt
"po co mi Bóg - skoro mnie stać"
Trzesz po bandzie wyświechtanej retoryki
Granty przyszły na czas
- to rzadkość wśród braci piszącej
Co to za poeta - bez eksmisji
Bez cienia monitów
Bez oparów w ostrości
Krytyka była bezlitosna
Opadam bezwolnie na stos
Ciuchów jeszcze do prania
" jaka ona była dla ciebie?"
Pytają warstwy przy ziemi
Jeszcze widzę fragment Twojego uda
Szpicę kolana
I nagość
Otuloną już innymi
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53