Koniec Fukuyamy

Jedno cięcie
I kończy się cała linia pajęczyn

Wystraszone sekundy
Rozbiegają sie po bruku podwórka

Niektóre już wiszą na latarniach
Inne pod nimi czekają
Na związanie końca z końcem

Te które dały się złapać
Jak kryształ na kość zmarznięte
Na kominkach, w ramkach
W zwietrzałej pamięci

W ciągu jednego życia
W jedno wiecznośćmgnienie
Udowodniłem że czas nie istnieje

I tylko niedowiarki
Nastawiają budziki
Na szóstą rano
Na jakieś jutro
Na jakieś potem
Na jakieś nigdy

alt art
24 kwietnia 2021 o 15:18

koniec to już historia..

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
3 maja 2021 o 00:51

A moze to czysta fizyka z limesami?

zgłoś

Dorn
28 kwietnia 2021 o 18:17

tu się czyta

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się