31 maja 2021
Wintershilfe
Kiedyś chyba napisałem wiersz
Subtelna asysta ręki w tańcu ołówka
Bez której egzorcyzm i cud w jednym
I taniec szamanów na odpuszczenie weny
Tekst ten- przypadkiem okazało się - miał numery obozowe
Być może to był dziadek czyjś spisany
Na straty
Lecz przeżyło coś więcej
Niż łapacz snów
W czarnej hipnozie
Nie wiem czy zdrapka odsłoni
Gusen czy Mauthausen
Czy darmową kawę za szóstym razem
Błąkam się od tamtego życia
Po nieznanych mi lasach
Straszę wyobraźnie matek
I słyszę wystrzały
Kiedyś ślepym okiem
Wytopiłem z hałdy liści
Ogryzioną do kości
Nogę niemieckiego żołnierza
Nietkniętego stopą ludzką
4 kwietnia 2025
Atanazy Pernat
4 kwietnia 2025
ajw
4 kwietnia 2025
ajw
4 kwietnia 2025
ajw
3 kwietnia 2025
Marek Gajowniczek
3 kwietnia 2025
Bernadetta
3 kwietnia 2025
Bernadetta
3 kwietnia 2025
marka
3 kwietnia 2025
Mirek Dębogórski
3 kwietnia 2025
marka