30 september 2012
z cyklu wiersze odległe: musiał być bardzo głodny
pies za psem do miski bez pana
masz warcz głaszcz mnie
czas bo czas na gwałt
i inne przyjemności
jak jedzenie i picie
całe stado stóp i cała armia palców
ściska i depcze głowę
gdzie miejsce na ból
gdy śmiech cieknie po plecach
użyźnia glebę na jesień
urodzi się dziecko o ślepiach głodnego szczeniaka
z odciętą smyczą wyciąga rączki i drze ciszę korytarza
w godzinie szczytu
przekręcam kluczyk w stacyjce
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek
7 february 2026
wiesiek
6 february 2026
Jaga
6 february 2026
wiesiek
5 february 2026
wiesiek
3 february 2026
wiesiek
30 january 2026
Jaga