24 november 2016

poetry

rafa grabiec
rafa grabiec

sto lat

co dzień widzę setki ludzi na ulicach
szeleszczących jak jesień w tym kraju
co dzień widzę setki na półkach sklepów monopolowych
gorących jak dziewczyny ze słonecznego patrolu o których szybko się zapomina
co dzień widzę resztki z setki rzucane na ladę
kiedy trzeba kupić kiełbasę i coś do niej

nikt nie chce pamiętać że odsetki
są pewniejsze niż obrączka albo że od setki głowa nie boli
tylko chce się jeszcze śledzia

Toya
24 november 2016 at 20:19

Dla mnie tylko trzy ostatnie wersy. Są po prostu świetne.

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
25 november 2016 at 19:24

Zmyślne :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register