|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (583) Prose (6) Diary (21) Photography (96) Graphics (21) Books (1)
About me Friends (8) | |
w poszukiwaniu odpowiedniego pleneru wymyśliłem
przejście dla pieszych między tym co się nie udało a tym co śpi
światło jako koc w który tulisz się jak rzeka w brzegi
dzień jak zapach ciężkich perfum przed którym uciekasz
w noc bezpieczną jak zagranica odwagi
na wyciągnięcie ręki jabłko
wiersz mi się podoba, ale nadmiar „jaków” nie służy poezji” napisałabym poza granice odwagi, pozbyłbyś się jednego „jaka”. a może się uda jeszcze jednego? co Ty na to?
report
zgoda :)
report
Stado jaków mnie nie razi, cacy wierszydełko.:)))
report