4 september 2018

poetry

rafa grabiec
rafa grabiec

było nie minęło

pracowałem od rana przy czyszczeniu kostki brukowej
posesja pana B. miał kształt kobiecych piersi i stajnię na 20 klaczy
kostka biła zapachem smaru i była koloru lisiej sierści
kumpel był wczorajszy i miał gdzieś ten pijany początek dnia
ale praca nie zrobi się sama więc zacząłem zdzierać smar i kostki z bruku

mieliśmy 16 lat i wakacje na karku
żadna robota nie uczy pokory po za dawaniem dupy
kumpel podleczony skrętem i szybkim piwem ukłonił się nad żarem bijącym o 7
do przerwy brakowało nam kilku złotych by zalać rany z obdartych o kamienie palców
czas jeśli masz go przed sobą leje się jak krew z marnej płacy

gdzieś na Mazurach masz do wyboru albo wsiąść w pociąg do domu albo próbować udowodnić że może to miejsce
zdobi z ciebie faceta

alt art
5 september 2018 at 09:47

tak łatwo przeoczyć..

report

jeśli tylko
5 september 2018 at 14:59

posesja czy pan B miał(a) ten kształt?

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
6 september 2018 at 21:15

popieram uwagę jeślinki :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register