15 june 2016

poetry

rafa grabiec
rafa grabiec

wiarsz o muszlach i byku

my rozrzucone muszle na plaży w okolicach międzystóp
udawanie snu wśród kamieni
pamiętamy głębiny zapominamy skąd chcielibyśmy wiedzieć dokąd

wymieniam koryto rzeki na twoje usta
nosimy się w kolorach wspólnych wieczorów
tylko motyle są barwniejsze od młodości

my płaskorzeźby na czyimś gruncie
próbujemy sie wymknąć spod kontroli
przez śniegi wiatry i kamienice na przeciw zamiecionym liściom

gdybym był ziemią rosłabyś we mnie jak zborze i winogrona
chleba nam potrzeba i wina
do zabicia byka wystarczy jeden torreador


alt art
16 june 2016 at 09:12

my hologramy w ogrodzie pana..

report

LadyC
16 june 2016 at 21:10

trochę zakręcone :)

report

rafa grabiec
22 june 2016 at 20:39

dobrze, że trochę;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register