9 november 2017

poetry

rafa grabiec
rafa grabiec

jestem jak deszcz

zło pije się z mlekiem
matki powtarzają że jeśli będziesz się tam
dotykać tylko podczas snu może
bóg nie będzie pamiętał

zło bije się ręką
ojca masz tylko jednego więc
niech cię ręka strzeże
od kradzieży i ucieczki

już nie modlę się o to by matkę zjadły wilki
a po ojca przyszła milicja

z czasem trzeba być na ty
w innym przypadku wspomnienia śpią na ciele

alt art
10 november 2017 at 10:29

jak wejść bez kastetu w ciemność..

report

Atanazy Pernat
10 november 2017 at 11:59

teraz jest policja, poza tym-to dobry wiersz

report

jeśli tylko
10 november 2017 at 12:20

ale wtedy była..

report

blue eye
12 november 2017 at 22:14

mocne, jak zawsze zresztą...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register