12 may 2014

diary

Nevly
Nevly

bramy lasu

puk puk... puk puk...
a za drzwiami okna zamknięte
na skraju lasu
w przedsionkach pełnych tajemnic
komory na full liści pękały od zieleni
czerwonej latem na granicach pulsu
mknąc dalej i dalej po sens zwany miłością
eksplodowałem u progu drzew
gdzie ptaki wiły swoje gniazda
ubrany w pióra łaknące deszczu
spijałem purpurę z krwi naszych serc
biciem w rytmie stworzenia byłaś tak blisko
tętnem we dwoje otwierając
przestrzenie jak nikt inny nie potrafi
dalej za rogiem na skraju lasu
zgubiłaś skrzydła zniżając lot
w przedsionkach pełnych tajemnic
reanimując zieleń popękaną od liści

dzięcioł

ApisTaur
12 may 2014 at 20:50

od czasu do czasu / trzeba otworzyć / bramę do lasu //:-)

report

Nevly
12 may 2014 at 20:53

apis... właśnie wymyśliłeś świetny tytuł...;)))

report

ApisTaur
12 may 2014 at 20:55

a proszę bardzo //:-)

report

jeśli tylko
12 may 2014 at 20:56

a, a ja nie wiem, jaki był wcześniej..

report

jeśli tylko
12 may 2014 at 20:58

pst, czy ten "skraj" to c chwila powtarzany celowo? :)

report

Nevly
12 may 2014 at 21:00

celowo jeślinko... celowo... na skraju powtórzeń... z pewnymi warunkami nie wolno igrać... :)))

report

jeśli tylko
12 may 2014 at 21:04

ale "eksplodowowałem" jednak popraw :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register