20 september 2012

diary

Nevly
Nevly

niewyspany

nad ranem gdy liście uparcie spadają
z przyzwyczajenia nie zdążyłem zjeść
patrzę przez okno taka majowa idziesz ulicą
wybiegam za tobą w kolorach domysłu
na wysokości drzew niebo płonie nadzieją
twój uśmiech odbija się w kałuży
wybacz w pośpiechu pogubiłem róże
ale całować nadal potrafię jak nikt
wieczorem zaproszę cię na śniadanie
kocham kiedy jesteś niewyspana

Konrad Redus
20 september 2012 at 14:35

wieczorem to niech zaprosi na śniadanie ;)

report

An - Anna Awsiukiewicz
21 september 2012 at 07:39

po nie wyspanej nocy śniadanko się przyda..ciekawe czy da się zaprosić? troszkę się uśmiecham - podoba mi się.

report

milena
21 september 2012 at 09:19

:)

report

Jerzy Woliński
24 september 2012 at 09:54

-:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register