19 february 2013

diary

Nevly
Nevly

nic a nic

pamiętam cię jeszcze pełną pasji tak naturalnie namiętną
o zmysłach które nie znały granic
skrywając skarby skąpy podkoszulek działał na wyobraźnię
a ja nie mogłem w nocy spać
poszarpane dżinsy na nogach martensy na przekór matce
piekielna pomiędzy ziemią a niebem udowadniałaś światu niezależność
zwariowana z niesforną grzywką zbierałaś pocztówki z jamesem deanem
pokusa wzbijała ptakami nad stawem spacery po horyzont
łabędzie karmiłaś uśmiechem

to właśnie tam zrobiliśmy pierwszy krok w nieskończoność
budując schody do nieba słowo stało się ciałem
minęły lata a czas nadal się nie liczy miłość puka kolejny raz

nie zmieniłaś się

Redcherry
19 february 2013 at 18:53

Wyłania się ztego bardzo ciekawy portret kobiety;) Przypomina mi to książkę "Jeden dzień" :)

report

Nevly
20 february 2013 at 09:02

nie czytałem, ale portret wyłania się fajny... :)))

report

Magdala
20 february 2013 at 14:05

"spijałem słodycz z twoich ust" - wiesz co z tym zrobić? to samo z "uwielbiając" - dobra. miałam nie wchodzić,ale nie ciepię jak się tak chrzani teksty, sory. znikam.

report

Nevly
20 february 2013 at 14:08

no i... pochrzanione :)))

report

Nevly
20 february 2013 at 14:11

poprawiłem... chyba... ;))) :P

report

Magdala
20 february 2013 at 14:12

nie uwierzę, że nie widziałeś tego wcześniej. teraz ok.

report

Nevly
20 february 2013 at 14:18

eeeeeeee, nie przyglądam sie temu jak już napiszę... Magda ja to pisze od ręki na czysto, gdybym nad każdym jednym wierszem sie doktoryzował zabrałoby mi to całą frajdę pisania... :)))

report

Magdala
20 february 2013 at 14:20

ok. rozumiem. :)

report

Nevly
20 february 2013 at 14:22

no to... wilk syty... i menchaster city... :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register