uciekam ukradkiem
we własnym kawałku wersalki szukając szczęścia
ciemność między nami już nie wskrzesza
jest jak niemoc
kamienna niewątpliwie na chybił trafił
ulokowana po lewej stronie milczeń
śpisz na dotyk wciąż piękna a jakże odległa
ciałem anioła przywracając wspomnienia
dni kiedy jeszcze linia brzegowa była wspólną
znam takie miejsca na których nie nosi się pętli
a sukienki w kolorze starego wina
łopocą na wietrze jak skrzydła u podniebnych ptaków
tam widok z doliny równinami zbóż
zabiera w podróż do miejsc urodzenia
gdzie korzenie przypominają o tym co utracone
a przy ostatniej bramie do prawdy spotykamy siebie
gdzie miłość żyje dotykiem ubranym w białe szale
w czasie gdy dzieło stworzenia
składa nieskończone pocałunki
znam takie miejsca miedzy nocą a dniem
gdzie znajdujesz czas na postanowienia
zamieszkałem w nich na stałe teraz czekam
na twój oddech by spalić słońce we wnętrzu
wszystkimi za i przeciw pomiędzy wersami
pytając czy jestem jednym z nich
..........................................
*
uciekam ukradkiem
we własnym kawałku wersalki szukając szczęścia
ciemność między nami już nie wskrzesza
kamienna niemoc na chybił trafił
ulokowana po lewej stronie milczeń
śpisz na dotyk wciąż piękna a jakże odległa
znam takie miejsca gdzie nie nosisz pętli
a sukienki w kolorze starego wina łopocą na wietrze
znam takie chwile między nocą a dniem
gdy znajdujesz czas na postanowienia
zamieszkałem w nich na stałe teraz czekam
na twój oddech by spalić słońce we wnętrzu
wszystkimi za i przeciw pomiędzy wersami
pytając czy jestem jednym z nich
*wersja light (Magdala)
skróć go o połowę, będzie świetny :))
report
o głowę? ;)
report
a tak serio, pomóż :)))
report
ok. później?
report
oki :*
report
to bardzo dobry wiersz, jestem zwolenniczką maksymalnych skrótów, ale niewiele mogłam obciosać :)) dobrze, że wkleiłeś pod swoim, jest do wyboru do koloru :))) pozdrawiam. Twoje pierwotne teksty znakomicie nadają się do wprawek dla debiutantów, polecam! :) zawsze twierdziłam, że to świetna baza do grzebania w poezji. jak klocki lego :)))
report
hehe, Bob budowniczy ;)
report
:))) a nie?? przyłożyłam się, są efekty! :)
report
są :)
report
i jeszcze przypomnienie: moja wersja light to jest ciągle TWÓJ wiersz :))
report
a gdzież tam, Twój-mój :)
report
żałuję, ale niestety nie :)) powiem szczerze, że zazdroszczę Ci tego tekstu. jest naprawdę dobry :))
report
nie pitol, przeciez wiesz, że gdyby nie Ty, nigdy bym nie pisał ;)
report
no trochę tak, ale uczicielka tańca nauczi :) naprawdę profesjonalne uwagi dostawałeś od Pary. wiesz przecież, że nie jestem poetką :)) widzę prozaicznie prozaiczne błędy :))))
report
jesteś nie jesteś, ale jesteś :))) a Ania też mi pomogła :)
report
cieszę się, bo fajnie widzieć efekty swojego wysiłku. zresztą nietrudnym uczniem byłeś :))) talent to talent, grunt, że nie zaprzepaszczony :)))
report
przestań, nadal się bawię pisaniem... i tak już zostanie :)
report
i o to chodzi. :) już przestaję. wracam do kuchni! :))) kolejnego spalonego garnka rodzina nie wytrzyma ;((
report
hehehe ... zmykaj ratować ostatni ;)
report
"śpisz na dotyk" ! :)/ podoba mi się /:)
report
;)
report
:)
report
:*
report
jeden i drugi ładny :))
report
:)
report
trening czyni mistrza, Arti JESTEŚ już :))
report
fasolko, zawstydzacie mnie , ale dziękuje za miłe słowa :)
report
oj, kokietujesz - znasz swoją wartość :)
report
:) znam?
report
przejmować się kuchnią, niech gary się palą :))
report
tak, znasz :)
report
trochę za bardzo wygórowana :)
report
hehe. oszzzz Ty ... :)
report
czuję to przez ekran :))
report
ekran bywa złudny :)))
report
oj... umie :)))
report
fajnie,że oba są razem, ciekawie w tym raju:)
report