Nevly
ALL WORKS Poetry (745) Prose (11) Diary (163)
About me Friends (145)

27 september 2012

diary

Nevly
Nevly

rzeką

nad brzegiem nieme krzyki tak ciche że aż bywa ciasno
siedzisz samotnie rozmyślając o obrazach
ze złych miejsc czekasz na skrzydła
nocne strachy jak chwile na ugorze atakują kolejne wyobraźnie

nagle z wody wychodzi poeta z tacą pełna szkła
w szkle szampan buzuje pełen pytań
o powroty do jutrzejszych wzruszeń
podchodzi i przytula wierszem za każdym razem
kropkę na końcu wersu stawiając namiętnym

pocałunkiem nad brzegiem nieme szepty
tak głośne że aż skrzydła

jesteś



 
 


Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register