24 września 2014

poezja

ratienka
ratienka

Poszukiwanie

Niedbałym ruchem odsuwasz powracające myśli.
Kreski pośrodku czoła i to niewidzące
spojrzenie mówią tak wiele,
chociaż nie wypowiadasz ani jednego słowa.
 
Jak dwa bieguny lub dwie twarze księżyca
zbliżamy się do siebie, oddalamy.
 
Nie umiem odnaleźć drogi w którą miałam się udać.
Nie rozpoznaję miejsc, wszystko jest nieznane.
Próbuję dosięgnąć twego wzroku, nadaremnie.
 
Przedzieram się przez  mgliste okolice, prześwity,
gdzie domy szczerzą rozbite okna, pobrzękują rdzą.
 
Pusto i cicho. Nie widać horyzontu ani ciebie.
A byłeś wyraźny, rzeczywisty, oddechem
łaskotałeś moją twarz.
 
Tylko niebo odbija się wrześniową mżawką.

Bazyliszek
24 września 2014 o 22:39

???? stereo?

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 15:28

A dlaczego tak myślisz Smoku? Swoją drogą, nie wiem dlaczego ten wiersz wkleił się dwa razy...

zgłoś

jeśli tylko
24 września 2014 o 22:45

napisałaś o mnie, tylko ja teraz szukam siebie..

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 15:30

nic straconego, może się odnajdziesz?! Czego życzę! Pozdrawiam. :)

zgłoś

nikt
24 września 2014 o 22:49

a bo księżyc ma te dwie twarze jedną jasną i potarganą drugą ciemną i gładką, gdyby to księżyc ze słoncem miał się spotkać to co innego, albo z ziemią a tak sam ze sobą to trudno

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 14:55

ale to tylko domysły, że ci, co o nich mowa, mają takie właśnie twarze: jasną i ciemną... Miło, że zamyśliłeś się nad wierszem, pozdrawiam. :)

zgłoś

alt art
25 września 2014 o 10:19

déjà vu..

zgłoś

e.
25 września 2014 o 11:11

Pan Czepialski... :):)

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 15:23

Kto? Nikt, czy Alt, E kropko? Bo nie wiem... Miło, że zajrzałaś... Alcie drogi, jak umiesz odgadywać, no, no! I o to właśnie chodziło. :)

zgłoś

e.
25 września 2014 o 15:34

(Hm, no i mnie złapałaś w kropkę, Ratienko droga. Zdaje mi się, że do Alta. Bo zdaje mi się, że zdało mi się, że Alt się odniósł do "już widzianego", w dwóch odsłonach powyższego wiersza. No i tak go ciutkę poszturchałam, pozaczepiałam, ale już sama nie wiem, bo może...) No jestem w kropce. e. :)

zgłoś

e.
25 września 2014 o 15:35

no bo może, to ja jestem Pani Czepialska... :(

zgłoś

alt art
25 września 2014 o 15:36

ee, no skąd..

zgłoś

e.
25 września 2014 o 15:39

przyniósł chusteczki... :)

zgłoś

alt art
25 września 2014 o 15:42

pełen plecak..

zgłoś

Choć mgliście i mżawka po raz drugi bardzo dobrze się czyta... Lubię takie oniryczne wiersze:) Pozdrawiam Ratienko:)

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 15:47

Tak wyszło. Bywa, że stan ducha odbija się w wierszach, czasami, albo: "na złość"... :)))

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 15:50

A wierszydło jakieś niespokojne, wrazidlate! Wkleiło się podwójnie... Ma - ka - bra! :)

zgłoś

E tam:) Jeno ciut ekspansywne:)

zgłoś

Michał Wodecki
25 września 2014 o 18:43

"bieguny lub dwie tarcze księżyca oddalają się przybliżają" kluczowy moment dla tekstu. Zda się nieruchome obiekty a w ruchu. I widać że tęsknią za sobą pozdrawiam

zgłoś

ratienka
28 września 2014 o 23:05

Jak; dwie twarze, Michał, ale bieguny czasem się przyciągają...:) Skoro widać wyraźnie tę tęsknotę, cóż, nie będę zaprzeczała, bo i tak nic to nie da. A kto z nas nie teskni?! :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
25 września 2014 o 19:43

...znajdź największy z możliwych węzłów, powiąż w bukiet wspomnienia....niech rozkwitną teraźniejszością...witaj, Ratuś...:)))

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 20:59

doremi, 24 września 2014 o godzinie 22:16 ładnie Ratienko :)

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 21:00

Aśćka, 25 września 2014 o godzinie 03:09 pobrzękiwać rdzą:) ciekawe:)

zgłoś

Aśćka
25 września 2014 o 21:02

hm, to ja napiszę, że całość, ale szczególnie to:)

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 21:10

Pokusiłam się przenieść komentarze, ale odpowiedzi moje, już nie. Dziękuję Aśćka. Wpadaj częściej, pozdrawiam. :)

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 21:02

alt art, 25 września 2014 o godzinie 10:15 onirycznie..

zgłoś

ratienka
25 września 2014 o 21:03

Małgosia i Edek Pospieszni, 25 września 2014 o godzinie 10:19 Ech kreski pośrodku czoła czasem mówią zbyt wiele. Ładnie Ratienko.

zgłoś

zuzanna809
27 września 2014 o 00:01

...Ratienko, bardzo nastrojowo - o tęsknocie i zagubieniu, a jednak... jest niebo... mżawka nie wieczna na nim - zawsze potrafisz wtrącić słodką szczyptę optymizmu... Pozdrawiam ciepło.:):):)

zgłoś

ratienka
27 września 2014 o 19:43

Czasami pogoda sprawia, że powstają takie właśnie wiersze, Zuzanko. Dziękuję, że zajrzałaś, pozdrawiam cieplutko.

zgłoś

.
28 września 2014 o 21:01

w spacerze do i od - łagodnie z narracją pełną tęsknoty :)

zgłoś

ratienka
28 września 2014 o 22:57

O, witaj Marcel! Tęsknota jest uczuciem dopadającym znienacka, jak miłość czy inne... Ale w tym wierszu pojawiła się zupełnie nieoczekiwanie. Tak wyszło. Pozdrawiam cieplutko. :)

zgłoś

Jaro
29 września 2014 o 10:23

w chwiejności spojrzeń zapisane:)

zgłoś

ratienka
29 września 2014 o 19:36

oj tam, oi tam, wcale spojrzenia się nie chwiały, Jaro. Dziwnie Ci się skojarzyło. Dziękuję, że wpadłeś. :)

zgłoś

Jaro
1 października 2014 o 23:12

nie mówiłem,że było po głębszych:) ale jak mam rozumieć Jak dwa bieguny lub dwie twarze księżyca zbliżamy się do siebie, oddalamy. Nie umiem odnaleźć drogi w którą miałam się udać. Nie rozpoznaję miejsc, wszystko jest nieznane. - to niestatyczny obraz:)

zgłoś

ratienka
2 października 2014 o 20:00

No, taki galimatias, jak to i w życiu bywa Jaro. :) Serdeczności...

zgłoś

Jaro
1 października 2014 o 23:12

oj i nie ma za co:) Pozdrawiam:)

zgłoś

Jakoś wyjątkowo lubię ten wiersz:) Ratienko:)

zgłoś

ratienka
5 października 2014 o 23:11

Witaj Małgosiu, dziewczyno złotowłosa! Miło mi, że polubiłaś ten wiersz. A wiesz, zastanawiam się nad zmianą tytułu, co Ty na to? Dziękuję za czytanie moich wierszy. A wiesz, że często zaglądam do Twego tomiku? Buziaczki serdeczne. :)))

zgłoś

kamyczek (Chinita)
6 października 2014 o 21:49

"Jak dwa bieguny lub dwie twarze księżyca zbliżamy się do siebie, oddalamy. Nie umiem odnaleźć drogi w którą miałam się udać." Jesień sprzyja takim "pogubieniom", też tak nieraz mam. Melancholijnie, nastrojowo, bardzo ładny wiersz, ratienko. Pozdrawiam.

zgłoś

ratienka
6 października 2014 o 23:43

Super, że zajrzałaś Kamyczku, dziękuję! :)))

zgłoś

Drwal
7 października 2014 o 15:40

awers, jesienny, rewers

zgłoś

ratienka
7 października 2014 o 16:39

Tak czy owak, miło, że zajrzałeś Drwalu. Pozdrawiam. :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
9 października 2014 o 22:01

Ładnie i lirycznie:))Ściskam serdecznie:)) Odezwij się :))))

zgłoś

ratienka
11 października 2014 o 00:05

Witaj Daluś! Miło, że wpadłaś na chwilkę. Odzywałam się, ale... Dobrze, spróbuję jeszcze raz... :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 października 2014 o 22:31

...szukałam, szukałam...ot. i...poszukiwanie zakończyło się sukcesem..." Tylko niebo odbija się wrześniową mżawką"...ale jest i przyjemne łaskotanie...takiego się nie zapomina...pozdrawiam i przytulam, Ratuś...:)

zgłoś

ratienka
11 października 2014 o 00:12

Dziękuję Veronisiu, że zabłądziłaś do mnie, oj, jak ja to lubię! Też Cię przytulam i ściskam. :))

zgłoś

jeśli tylko
11 października 2014 o 00:27

Ratienko, podpinam i zapraszam :) jeśli tylko chcesz :)

zgłoś

ratienka
11 października 2014 o 22:59

Ależ oczywiście, że chcę! Ale mi zrobiłaś niespodziankę, wzruszyłam się Jeślinko! :) Jestem zaszczycona i to jak?! Cmokam. :)

zgłoś

jeśli tylko
11 października 2014 o 23:47

:)) cieszę się ogromnie :)

zgłoś

Ania Ostrowska
11 października 2014 o 08:39

przegapiłam Twój wiersz, ratienko, dopiero teraz tu trafiłam, dzięki pocztówce jeśli tylko. I będę Jej za to wdzięczna po wsze czasy, bo czuję się tak, jakbyś napisała wiersz o mnie. Zwłaszcza słowa "Nie rozpoznaję miejsc, wszystko jest nieznane.(...) Przedzieram się przez mgliste okolice, prześwity, gdzie domy szczerzą rozbite okna, pobrzękują rdzą." - wypisz wymaluj to mój codzienny krajobraz po katastrofie. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję Pusto i cicho. Nie widać horyzontu ani ciebie.

zgłoś

ratienka
11 października 2014 o 23:04

Aniu, również jestem JT wdzięczna, że dzięki pocztówce, zajrzalaś do mnie... I, że wiersz spodobał się Tobie. Miło, że zechciałaś go przeczytać, dla mnie to wiele znaczy, wiesz? Buziaki. :)))

zgłoś

doremi
11 października 2014 o 23:05

Ratienko, księżyc ma dwie twarze, przebiera się w zależności od okoliczności...bo księżyc to taki zawadiaka...łobuziak i z rogala na okrągłą zmienia mu się buzia...:))

zgłoś

ratienka
11 października 2014 o 23:33

wiem Doremi, ale rogale chyba miałam na myśli i tak jakoś wyszło... :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
11 października 2014 o 23:11

spodobał to za mało, ratienko, on mnie trafił prostu w najczulsze miejsce. Nie umiałabym sama wyrazić słowami tak dobrze jak Ty to zrobiłaś, całego kłębka uczuć, do którego koniec nitki gdzieś się zapodział. Pozdrawiam Cię najserdeczniej :)

zgłoś

ratienka
11 października 2014 o 23:34

czasami mi się uda Aniu, dziękuję... I ściskam. :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
12 października 2014 o 13:57

:)

zgłoś

piórko
15 października 2014 o 13:44

Odczułam to rozedrganie i niepewność. Bardzo ładnie oddałaś uczucia :)))

zgłoś

ratienka
15 października 2014 o 18:21

Dziękuję Piórko! Czasami ogarniają nas różne emocje i trudno wtedy nie pisać... :)

zgłoś

A tu od 23 września jakiś zastój chyba, czy cóś:) nie popędzam jeno żartuję. Przyszłam Ciebie tylko pozdrowić:)

zgłoś

ratienka
6 listopada 2014 o 19:47

I zastój Małgosiu i cóś, czego nie rozumiem...::)))) Dobrze, że przyszłaś, buziaczki. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się