Zobacz, lato z przytupem wtargnęło
w nasze – teraz,
a patrzysz na mnie,
jakby miał nastąpić koniec świata.
Lśniącą kroplę krwi zamrożę,
schowam na złą godzinę,
by odcerować żyły.
Pociemniałe spojrzenie
bardziej boli, niż skaleczony palec.
Zagraj swoje preludium
a wszystko wróci do normalności.
to mi sie po prostu podoba:)))
zgłoś
Hej, Bazyli, ale powiedz mi, dlaczego, ha? Podoba się? ;)))
zgłoś
:-))
zgłoś
:)))))
zgłoś
...Ratienko....spojrzenia mają moc - te czułe i te...piorunujące...Podmiot liryczny dobrze o tym wie, starając się zachować "zimną krew"...Ujmująca metaforyka. "I wszystko wróci do normalności ", tylko o jedno spojrzenie więcej... Pozdrawiam ciepło.:):):)
zgłoś
Zuziu, jak to ładnie ujęlaś: "...o jedno spojrzenie więcej"... Och, gdyby to było tak, właśnie... :( Wszystko byłoby jasne!
zgłoś
jakie to wszystko niby proste, ładnie :) dobranoc Ratienko :)
zgłoś
Na pozór Doremi, na pozór. Pozdrawiam serdecznie. :))
zgłoś
a w jakiej tonacji:)?
zgłoś
Cześć Jaro! Mam wrażenie, że jest to tonacja pochmurno - durowa, bez przebłysku błękitu. :))) A jeśli nawet, to delikatnie muśnięta... Pozdrawiam.
zgłoś
złudzenie, brat nadziei.. :)
zgłoś
Może i tak, JT. Ale bez nadziei cóż warte byłoby życie? Dziękuję, za odwiedziny. :)
zgłoś