29 września 2015

poezja

ratienka
ratienka

X X X

głupieję owinięta samotnością

chwile dotknięte pamięcią
uwierają
jakbym godzinami klęczała
na grochu

nie pamiętam momentu
wstania

twoje imię faluje na firankach
a wszystko co było
rozmywa się z dniami
przeciekającymi przez palce

otwieram co dzień drzwi
ale zamiast ciebie

pustka

nie naszej jesieni


wrzesień 2015r.

Damian Paradoks
29 września 2015 o 23:05

w oczekiwaniu uchylałem zakładkę od listownika byś mogła słyszeć jak bardzo czekam :)

zgłoś

jeśli tylko
29 września 2015 o 23:12

piękny wiersz o tęsknocie. Dobrze, ze wróciłaś, Ratienko :)

zgłoś

ratienka
29 września 2015 o 23:15

Taak?! Niestety, nie słyszałam. :( Dziękuję Damianku za odwiedziny, baaaaaardzooooooo! :)

zgłoś

ratienka
29 września 2015 o 23:20

Ano, wróciłam, ale jeszcze nie wiem na jak długo, wena mnie opuściła, więc... Ale wpadam czasami, czytam, oglądam. Dziękuję Jeślinko, że przeczytałaś mój wiersz, buziaczki serdeczne!

zgłoś

jeśli tylko
29 września 2015 o 23:30

:))

zgłoś

Piękny wiersz Ratienko:) Pozdrawiam serdecznie:)

zgłoś

ratienka
30 września 2015 o 15:22

Dziękuję Małgosiu, ale nie tylko o zachwyty mi chodzi... Pozdrawiam najserdeczniej, buziaki.:)

zgłoś

zuzanna809
2 października 2015 o 19:00

... piękne metafory podkreślają spokój i pogodzenie z bolesnym rozstaniem, co przemawia i wzrusza najbardziej...Wszyscy jesteśmy lub będziemy skazani na takie rozstanie, chyba że sami odejdziemy...I na pewno jest to jedno z najboleśniejszych doświadczeń...tym bardziej, że z biegiem lat...rozstań przybywa. Takie kruche i niepewne jest nasze życie. Dobrze jest umieć być z samym sobą -choć i wtedy tęsknota doskwiera, a bliscy wchodzą jak dawniej...w wyobraźni...Może dlatego, że tak naprawdę - zawsze są blisko - tylko trochę inaczej...Jak w kolędzie:"daj nam wiarę, że tak ma być / że nie trzeba żałować przyjaciół / że odeszli po to, by żyć / i są z nami, choć w innej postaci."....Ściskam, Ratienko!:)

zgłoś

Damian Paradoks
2 października 2015 o 20:22

połknąłem każdy łuczek Twojego 'wokabla' . Polałaś letnim winem cudownie, Zuzanno :)

zgłoś

ratienka
2 października 2015 o 20:34

Och, Zuziu, poruszyłaś strunę wspomnień. Jutro jest rocznica śmierci Michała Wodeckiego... Rozmawiałam z jego żoną, coż, trzeba dalej żyć. Wszystko to, poruszyłaś w komentarzu, dziękuję! I mocno Cię ściskam.;)

zgłoś

pociąg
4 października 2015 o 15:18

wiersz przepełniony smutkiem i łagodnie zakończony, bardzo mi się podoba :)

zgłoś

ratienka
4 października 2015 o 19:32

Dziękuję Ewo, że zajrzałaś do mnie. ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się