20 march 2018

poetry

Pi.
Pi.

odwilż

sucho. w gardle i pozostałych cielesnych jamach sucho.
pragnę odwilży, a tu wciąż jesień życia i wszystko butwieje.
strach otwierać zmysły na oścież, przewietrzyć zachcianki,

grzać się w obietnicach termicznej wiosny. ciepło ciągnie
do czyjegoś ciepła. nie grozi mi zapalenie emocji. zwykłe
rozmrożenie. pęknie kra, to i chcica zdechnie na chłodno.

alt art
20 march 2018 at 09:52

został jeszcze bilet na przyciasną krę tłuczonego lustra; wino rozbiera nas ze wszystkich niespełnień; ciemność już tylko z wierzchu..

report

jeśli tylko
20 march 2018 at 11:28

a drobnoustroje tylko czyhaj na tę wilgoć..

report

blue eye
20 march 2018 at 17:50

fajnie

report

Siha
21 march 2018 at 08:54

nie dla nas kwitnie ananas

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register