sucho. w gardle i pozostałych cielesnych jamach sucho.
pragnę odwilży, a tu wciąż jesień życia i wszystko butwieje.
strach otwierać zmysły na oścież, przewietrzyć zachcianki,
grzać się w obietnicach termicznej wiosny. ciepło ciągnie
do czyjegoś ciepła. nie grozi mi zapalenie emocji. zwykłe
rozmrożenie. pęknie kra, to i chcica zdechnie na chłodno.
został jeszcze bilet na przyciasną krę tłuczonego lustra; wino rozbiera nas ze wszystkich niespełnień; ciemność już tylko z wierzchu..
report
a drobnoustroje tylko czyhaj na tę wilgoć..
report
fajnie
report
nie dla nas kwitnie ananas
report