7 may 2020

poetry

Pi.
Pi.

jutro też będzie maj

nic nie jest pewne. sny nieoswojone, emocje nieugłaskane,
przestrzeń zaraźliwie opuszczona. jeszcze trzymają się
kalendarze, ale i ten gwóźdź strasznie przerdzewiał. wisi.

wisi nam to. przekładamy, co się da. jutramy ile się da.
kiedyś przedwcześnie wyszliśmy z wody i wykształciliśmy
w sobie możliwość oddychania. na co nam to wtedy było?

kiedy zeszliśmy z drzew podnieśliśmy głowy, zobaczyliśmy
mnogość gwiazd i tak już zostało. na co nam był zachwyt?
czy nie czas już wykształcić w sobie ostateczną zdolność

usprawiedliwiania się z byle czego? w końcu jutro też
będzie jakiś dzień. w to jutro wymyślę następne pojutrze.
dziś przecież nic nie jest pewne. odjutram się stąd.

jeśli tylko
7 may 2020 at 09:28

z szeroko przymkniętymi oczami, ale bez pachnie..

report

violetta
7 may 2020 at 19:45

to co ma się ostać, to się ostanie :)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
7 may 2020 at 23:26

przywczorajsze sie tu na pare wersow

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register