23 december 2016
przedsmak
nie bardzo wigilijnie. czas rozdygotania, gdy znaki ostrzegawcze
jak kostki domina można potrącić skrzydłem motylka, piórkiem z bajki,
a nawet nieopatrznie wstawioną pauzą na oddech. achtung! iskrzymy
przez ten cały nagromadzony prąd, jakbyśmy rok odmawiali sobie
scysji, spięć, drobnych nieporozumień, sącząc zmagazynowane fochy
w jedną kumulację burz, tadam! to zawsze nadchodzi punktualnie.
specjalnie tak. wigilia przed południem. umyto niejedną stajenkę,
odkurzono każdy żłób, pasterze w kapciach ćwiczą dyżurną kolędę.
domownikom wyszorowano wszystko i zabroniono zerkać łakomie
pod choinkę. kot kontempluje kątem oka. najtrudniejszy jest kompromis
z lenistwem. reszta na baczność. wśród nocnej łączy fałsz pastorałki,
dzieli zeszłoroczny opłatek. było, jest i jakoś to znów będzie. nuda.
29 march 2026
absynt
29 march 2026
absynt
28 march 2026
absynt
27 march 2026
wiesiek
25 march 2026
wiesiek
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
wiesiek